Jonathan Kuminga wciąż nie znalazł sobie nowego miejsce w NBA po tym, jak kilka tygodni temu Atlanta Hawks nie skorzystała z opcji w jego kontrakcie. Skrzydłowy, który jest łączony z przejściem do Los Angeles Lakers, chciałby otrzymać umowę, dzięki której zarobi 20 mln dol. za sezon.
Kilka drużyn widziałoby w swoich składach Jonathana Kumingę. Wydaje się jednak, iż nie za takie pieniądze, jakich oczekiwałby skrzydłowy. Dziennikarz Jovan Buha informuje, iż Los Angeles Lakers mogli zaoferować zawodnikowi 20 mln dol. za dwa lata gry, ale to zdecydowanie mniej, niż oczekuje Kuminga.
— Słyszałem, iż szuka czegoś w okolicach 20 mln dol. za sezon. Nie musi to być dokładnie 20, ale bliżej tego. Powyżej 15 mln dol., myślę, iż w tych okolicach — stwierdził Buha, cytowany przez serwis Bleacher Report.
Anthony Slater jeszcze kilka dni temu informował, iż Lakers wciąż mają nadzieję na podpisanie Kumingi. Miałby on pełnić istotną funkcję w zespole jako skrzydłowy i korzystać na umiejętnościach Luki Doncicia. W grę wciąż ma wchodzić umowa sign-and-trade pomiędzy Hawks i Lakers, na mocy której Kuminga wyląduje w Los Angeles, a do Atlanty powędruje Jarred Vanderbilt i zamiana w drafcie w 2032 r.
Duża różnica co do zarobków może być przeszkodą dla Lakers i Kumingi w dojściu do porozumienia. Dan Woike z serwisu The Athletic informował, iż rozmowy pomiędzy stronami znacznie zwolniły. Innym zainteresowanym usługami skrzydłowego mają być Cleveland Cavaliers.
23-letni Kuminga zagrał w poprzednim sezonie 36 spotkań w barwach Golden State Warriors i Hawks. Po dobrym wejściu do drużyny z Atlanty później nieco przygasł. Ostatecznie w całych rozgrywkach notował średnio 12,2 punktu, 5,6 zbiórki i 2,3 asysty.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

16 godzin temu











