NBA: Jeszcze nie trafił do NBA. Już wysyła sygnał do Trae Younga

2 dni temu

Washington Wizards, którzy będą wybierali jako pierwsi w nadchodzącym drafcie, znaleźli się w samym centrum medialnej burzy, która wykracza poza czysto sportowe analizy. Głównym bohaterem zamieszania stał się AJ Dybantsa, murowany faworyt do bycia „jedynką”, który w niecodzienny sposób postanowił oznaczyć swój teren w stolicy Stanów Zjednoczonych. Choć oficjalne decyzje zapadną dopiero za kilka tygodni, młody skrzydłowy już teraz rozpoczął negocjacje z weteranem, Trae Youngiem, dotyczące… numeru na koszulce.

Podczas niedawnego występu w programie „Gilbert Arenas Show”, AJ Dybantsa, gwiazda uczelni BYU, w sposób bezpośredni i pełen pewności siebie odniósł się do kwestii numeru „3”, który w tej chwili w Washington Wizards nosi na koszulce doświadczony Trae Young. 19-latek, który z tym numerem występował od czasów szkoły średniej, wysłał jasny komunikat w stronę gwiazdy NBA.

– jeżeli mnie wezmą w drafcie, to będę potrzebował numeru 3, Trae. O ile mnie wybiorą. Przekonamy się za jakieś pięć tygodni – zadeklarował z uśmiechem, ale bez cienia wahania, młody koszykarz.

Chociaż wypowiedź miała charakter żartobliwy, media już zwracają uwagę na niezwykłą pewność siebie zawodnika, który jeszcze przed postawieniem stopy na parkiecie najlepszej koszykarskiej ligi świata „stawia warunki” uznanemu weteranowi. Sytuacja jest o tyle ciekawa, iż Young, który przez lata w Atlanta Hawks budował markę z numerem „11”, po przejściu do Wizards musiał go zmienić, ponieważ został on zastrzeżony na cześć legendarnego Elvina Hayesa. Wybór padł na „3”, co przy okazji stało się fundamentem jego nowego brandingu, „TRA3”.

„Spór” o numer na koszulce to w profesjonalnym sporcie coś więcej niż tylko kwestia estetyki. Dla Dybantsy numer „3” to tożsamość, którą budował przez lata swojej dominacji w koszykówce licealnej i – później – akademickiej, gdzie notował średnio 25,5 punktu na mecz. Z kolei dla jego starszego kolegi po fachu to nowy rozdział w karierze po styczniowym transferze.

Nie da się wykluczyć scenariusza, w którym ojawienie się nastolatka w Waszyngtonie może wymusić na organizacji i zawodnikach delikatne negocjacje. Sugeruje się, iż Young mógłby wrócić do „11”, gdyby organizacja zdecydowała się na niestandardowy krok w kwestii zastrzeżonych numerów, choć na ten moment wydaje się to mało prawdopodobne.

Pewność siebie Dybantsy nie bierze się z próżni. Porównywany do takich sław jak Kevin Durant czy Tracy McGrady, były już zawodnik BYU ewidentnie postrzega siebie jako gracza, który może całkowicie odmienić oblicze franczyzy z Waszyngtonu. W rozmowie z Gilbertem Arenasem nie omieszkał zresztą podkreślić swoich unikalnych atutów.

– Jestem bardzo wszechstronnym koszykarzem. Powiedziałbym, iż mogę kryć zawodników na pozycjach od 1 do 5. Z grą jako środkowy bywa różnie, tam wciąż mam pewne braki, ale na pozycjach od 1 do 4 czuję się komfortowo. Staram się grać zespołowo, pomagać drużynie wygrywać i angażować kolegów. Jednocześnie potrafię dostarczać widowiskowych zagrań. Przyciągam kibiców na trybuny. Więc to po trochu wszystkiego – stwierdził bez zawahania.

Mimo iż Dybantsa jest powszechnie typowany jako pierwszy wybór, jego przyszłość w Waszyngtonie przez cały czas stoi pod znakiem zapytania. Pojawiają się doniesienia, iż Wizards są otwarci na oferty i mogą handlować swoim wyborem numer jeden. Zainteresowanie mają przejawiać m.in. Utah Jazz, Brooklyn Nets czy wspomniani już Hawks.

Dodatkowo, sytuacja kadrowa klubu jest dynamiczna. Trae posiada opcję zawodnika na przyszły sezon, a inny z weteranów, Anthony Davis – według doniesień – nie jest w pełni przekonany do kierunku, w którym zmierza przebudowa drużyny. Young ma jednak aktywnie namawiać podkoszowego do pozostania w stolicy i pełnego zaangażowania w projekt, ale na ewentualne decyzje w tej sprawie jeszcze trochę poczekamy.

Jeśli Wizards zdecydują się postawić na Dybantsę, kwestia numeru na koszulce będzie prawdopodobnie pierwszym z wielu tematów do negocjacji między obecną gwiazdą a potencjalnym nowym liderem organizacji. Czy „TRA3” ustąpi miejsca nowemu pokoleniu? Odpowiedź poznamy już za około trzy tygodnie.

NBA: To on ma być jedynką draftu NBA 2026

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL
  • Idź do oryginalnego materiału