NBA dąży do zablokowania powrotu Terry’ego Roziera na parkiet w obliczu afery korupcyjnej
Władze ligi NBA oraz klub Charlotte Hornets jednoznacznie opowiadają się za utrzymaniem całkowitego zakazu kontaktu z byłym zawodnikiem tej drużyny, Terrym Rozierem. Koszykarz przebywa w tej chwili na wolności po wpłaceniu kaucji i oczekuje na proces federalny zaplanowany na luty przyszłego roku. Ciążą na nim cztery zarzuty federalne związane z domniemanym udziałem w zorganizowanym schemacie korupcji sportowej i ustawiania wyników meczów.
Prokuratura federalna przedłożyła w sądzie dla Wschodniego Okręgu Nowego Jorku dokumentację, z której wynika, iż Rozier miał przyjąć łapówkę w wysokości 100 000 dolarów. W zamian za te pieniądze miał celowo osiągnąć gorsze statystyki w meczu rozegranym 23 marca 2023 roku w barwach Hornets, co miało przynieść bezpośrednie korzyści finansowe osobom zaangażowanym w grę o pieniądze.
Co dalej?
Zarówno NBA, jak i zespół z Charlotte stanowczo popierają dalsze stosowanie klauzuli o zakazie kontaktu. Wskazują, iż gdyby zawodnikowi pozwolono na wznowienie kariery w jakimkolwiek zespole, miałby on ułatwiony dostęp do osób objętych restrykcjami w różnych miejscach – takich jak przedmeczowe rzuty do kosza, gabinety medyczne, kaplice czy korytarze stadionowe.
Idzie w zaparte?
Rozier, który w momencie zatrzymania w październiku ubiegłego roku był graczem Miami Heat, nie przyznaje się do zarzutów dotyczących korupcji w sporcie, oszustw finansowych oraz prania brudnych pieniędzy. Ten wielki skandal gamblingowy mocno odbija się również na finansach zawodnika. W maju arbiter orzekł, iż koszykarz nie otrzyma większości z kontraktu opiewającego na 26,6 miliona dolarów na sezon 2025/2026, ponieważ ograniczenia wynikające z poręczenia majątkowego uniemożliwiły mu wypełnianie obowiązków wobec drużyny. Obrońca Roziera zarzuca lidze, iż ta próbuje wykorzystać procedury prawne, by za wszelką cenę wykluczyć jego klienta z profesjonalnej koszykówki.

Źródło: Gambling Insider (gamblinginsider.com)

6 godzin temu






