Po naprawdę dobrym starcie sezonu 2024/25 w wykonaniu Golden State Warriors, ostatnie tygodnie przyniosły drużynie wiele rozczarowań i niepewności, co do tego, jak ma wyglądać przyszłość. Stephen Cury był zaskoczony, gdy w trakcie jednej z konferencji dziennikarz powiedział mu, jak bezradny jest jego zespół, gdy musi odrabiać straty do rywala.
W ostatnim meczu Golden State Warriors przegrali 108:118 z Los Angeles Lakers. Po raz pierwszy w tym sezonie mają na swoim koncie więcej porażek (23) niż zwycięstw (22). Wiele mówi się o zainteresowaniu drużyny takimi zawodnikami jak Jimmy Butler, Kevin Durant, Zach LaVine, Cam Johnson czy Nikola Vucević. Okienko zamyka się 6 lutego, więc szef zespołu – Mike Dunleavy, nie ma za wiele czasu w działanie.
W meczu z Lakers ekipa Stephena Curry’ego rozpoczynała czwartą kwartę z sześciopunktową stratą. Nie była się w stanie podnieść i rywalowi zagrozić, a Curry pozostał w drugiej połowie bez punktu. Jeden z dziennikarzy, w trakcie konferencji prasowej, zdradził Stephowi, iż jego zespół ma bilans 1-20 w meczach, w których jego drużyna przegrywała po trzech kwartach. – Co? – odpowiedział zdumiony Curry. – Nie miałem o tym pojęcia – przyznał.
– W niektórych przegranych meczach problemem było to, iż nie potrafiliśmy zdobywać punktów – kontynuował lider Warriors. – Dziś, jak widzieliście, sytuacja wyglądała inaczej – AD (Anthony Davis) i Bron (LeBron James) praktycznie kontrolowali posiadania piłki. Starali się grać na AD, czy to na bloku, czy w pomalowanym i on trafiał te rzuty. Bron z kolei wchodził pod kosz – mówił dalej Steph.
Co jednak ciekawe, Warriors są 21-2 w meczach, w których czwartą kwartę rozpoczynali z prowadzeniem. – Jestem pewien, iż ten bilans 1-20 wynika z wielu powodów, ale to jedna z takich anomalii, które musimy rozgryźć – zakończył Curry. Golden State przegrało trzy z czterech meczów poprzedniego tygodnia, ale będzie miało okazję się odkuć we wtorek przeciwko Utah Jazz, którzy w tej chwili zajmują ostatnie miejsce w konferencji.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!
Follow @mkajzerek
Follow @PROBASKET