Bayern Monachium w piątek poznał rywala w fazie play-off Ligi Mistrzów. 12 i 18 lutego jego rywalem będzie Celtic. Zanim jednak zmagania w elitarnych rozgrywkach czas na mecze ligowe. W sobotę 1 lutego Bawarczycy liczyli, iż z przytupem wejdą w nowy miesiąc. Ich rywalem był Holstein Kiel - ligowy kopciuszek.
REKLAMA
Zobacz wideo TYLKO U NAS. Probierz powoła Stolarczyka do kadry? Żelazny: Przypomina mi Fabiańskiego
Kane się nie zatrzymuje. Wyczyn jakiego nie było
To drużyna, która 14 września ubiegłego roku - w pierwszej rundzie sezonu Bundesligi - przegrała z Bayernem aż 1:6. Bohaterem został wówczas Harry Kane, który ustrzelił hat-tricka. Tym razem kapitan reprezentacji Anglii trafił do siatki dwukrotnie. Swoje gole dołożyli Jamal Musiala i Serge Gnabry. Po zakończonym spotkaniu uwaga wszystkich skupiła się jednak na Angliku.
Czytaj także:
Inaczej to sobie wyobrażali. Gigantyczne rozczarowanie w meczu Rakowa
Statystyczny profil OptaFranz na portalu X poinformował, iż Kane w swoim 50. meczu w Bundeslidze zanotował... 54. gola. To osiągnięcie, którego nie udało się odnotować żadnemu innemu piłkarzowi w historii rozgrywek. Aby uzmysłowić sobie skalę wyczynu Kane'a warto wiedzieć, iż Robert Lewandowski do zdobycia 50 goli w Bundeslidze potrzebował 91 spotkań.
Czytaj: Tak Boniek podsumował porażkę Widzewa z Lechem. Wystarczyły dwa zdania
Kane pewnie zmierza po koronę króla strzelców. W trwającym sezonie ma na swoim koncie 19 goli w 18 meczach. Przed rokiem, zdobywając tytuł najskuteczniejszego zawodnika Bundesligi, strzelił 36 bramek.
Wygląda na to, iż Bayern Monachium zmierza po odzyskanie mistrzowskiego tytułu. Prowadzi w ligowej tabeli i ma dziewięć punktów przewagi nad obrońcami tytułu - Bayerem Leverkusen. Kolejny mecz Bawarczyków już w piątek 7 lutego. Rywalem będzie Werder Brema.