Natalia Bukowiecka pokazała moc na mistrzostwach świata w Toruniu

2 godzin temu
Natalia Bukowiecka bardzo udanie rozpoczęła rywalizację w halowych mistrzostwach świata. Lekkoatletka pewnie wygrała swój bieg eliminacyjny na 400 metrów. Finiszowała z czasem 51,61 i cały czas kontrolowała to, co dzieje się na bieżni. - Teraz tylko odpocząć i mam nadzieję, iż będzie dobrze w półfinale - wyznała po biegu.
W piątek w Toruniu rozpoczęły się trzydniowe halowe mistrzostwa świata. Już pierwszego dnia czekało nas sporo emocji z udziałem polskich lekkoatletów. Z samego rana Natalia Bukowiecka i Justyna Święty Ersetic powalczyły o awans do półfinałów w biegu na 400 metrów.

REKLAMA







Zobacz wideo Ada Sułek zdradza: Chciałabym spro?bowac? innych dyscyplin!



HMŚ: Natalia Bukowiecka pokazała moc w eliminacjach biegu na 400 metrów
Natalia Bukowiecka (Kaczmarek) zameldowała się na starcie w czwartym biegu i rywalizowała z Paulą Sevillą, Bailey Lear i Veroniką Drljacić. Nasza zawodniczka bardzo mocno i dobrze zaczęła na zewnętrznym torze.


Nasza reprezentantka kontrolowała ten bieg i mimo nacisków Amerykanki Lear udało się jej wygrać swój bieg z czasem 51,61 i zakwalifikować do półfinałów. Druga kwalifikację zapewniła sobie Hiszpanka - Paula Sevilla (51,86). Trzecia Bailet Lear przekroczyła linię mety 0,01 sekundy później.






Natalia Bukowiecka: Teraz tylko odpocząć
Chwilę po biegu Natalia Bukowiecka (Kaczmarek) udzieliła wywiadu dziennikarzom TVP Sport.
- Czuję się bardzo dobrze i chciałam to wykorzystać. To były eliminacje i wszystko się mogło zdarzyć. Są tu też dziewczyny, które mają podobne wyniki do mojego i nie mają nic do stracenia, więc wiedziałam, iż muszę zrobić swoje. Teraz tylko odpocząć i mam nadzieję, iż będzie dobrze w półfinale - wyznała.



Przed startem imprezy pojawiły się doniesienia, iż Bukowiecka może nie wystąpić w finale sztafety mieszanej 4x400 metrów. O to, czy odpuści którąś ze sztafet także została zapytana w TVP Sport.


- Szczerze mówiąc jeszcze nie myślałam o tym. Wszystko zależy od tego, czy przejdę dalej. Będziemy na bieżąco reagować - zakończyła.
Justyna Święty-Ersetic żegna się z rywalizacją
Justyna Święty-Ersetic wystąpiła dopiero w przedostatnim biegu. Mierzyła się ona z Lurdes Glorią Manuel, Mercy Adongo Oketch i Danielą Ledecką. Z kapitalnej strony pokazała się Manuel, która uciekła rywalkom. Tuż za nią była Oketch. Niestety Polka nie dała rady ich dogonić i finiszowała trzecia z czasem 52,15, który nie pozwoli jej się zakwalifikować do półfinału jako jedna z dwóch lucky loserek.
Ostatecznie Natalia Bukowiecka zajęła piąte miejsce w tych eliminacjach. Najlepszy czas miała... rywalka Justyny Święty-Ersetic Lurdes Gloria Manuel (51,08). Święty-Ersetic ostatecznie zajęła piętnaste miejsce, ale nie dała rady awansować.
Idź do oryginalnego materiału