Natalia Bukowiecka druga w Dosze. Wciąż powyżej 50 sekund

1 godzina temu

Natalia Bukowiecka była jedną z bohaterek rozegranego dzisiaj (19 czerwca) mityngu Diamentowej Ligi w Dosze. Uzyskała najlepszy wynik w okresie na 400 metrów, choć ponownie nie złamała bariery 50 sekund. Show skradły Słowaczka Emma Zapletalová i Dominikanka Marileidy Paulino, które ustanowiły rekordy mityngu i potwierdziły świetną formę.

Mityng w Dosze miał odbyć się 8 maja, ale ze względu na konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie został przełożony na 19 czerwca. Siódmy przystanek w tegorocznym cyklu Diamentowej Ligi dostarczył sporo emocji, chociaż temperatura grubo przekraczająca 30 stopni Celsjusza mocno wpłynęła na wyniki, zwłaszcza w konkurencjach biegowych.

Paulino poza zasięgiem. Bukowiecka: wynik taki sobie

Dla Paulino, która dzierży tytuły mistrzyni świata i mistrzyni olimpijskiej, był to drugi start w okresie letnim. Na początku czerwca wygrała mityng w Moskwie z wynikiem 49.89. W stolicy Kataru pobiegła znacznie szybciej i z czasem 48.91 pobiła 18-letni rekord mityngu należący do Amerykanki Allyson Felix (49.83).

fot. Marta Gorczynska for Diamond League AG

Natalia Bukowiecka zaczęła bieg mocno, ale w końcówce nieco opadła z sił i ostatecznie finiszowała druga z rezultatem 50.10, o dwie setne sekundy lepszym niż w Bydgoszczy na otwarcie sezonu. Trzecie miejsce zajęła Kubanka Roxana Gomez (50.23).

– Wynik taki sobie. Byłam blisko złamania 50 sekund i myślę, iż stać mnie na trochę więcej. To mój trzeci raz w Dosze, bardzo lubię tę bieżnię, a w tym roku warunki były lepsze niż w zeszłym. Mam nadzieję, iż w Paryżu, który będzie moim następnym przystankiem, pobiegnę jeszcze lepiej – powiedziała Natalia Bukowiecka.

Na 400 metrów przez płotki kobiet po raz kolejny znakomitą formą błysnęła Słowaczka Emma Zapletalová, która w kapitalnym stylu sięgnęła po czwarte z rzędu zwycięstwo w Diamentowej Lidze. Uzyskała 52.30, poprawiła własny rekord kraju i awansowała na szóste miejsce w historycznych tabelach światowych. Pewnie pokonała Jamajkę Rushell Clayton (53.05) oraz Bahrajnkę Kemi Adekoyę (53.67).

fot. Marta Gorczynska for Diamond League AG

Na 100 metrów kobiet zwyciężyła Jamajka Kemba Nelson, która odniosła pierwsze zwycięstwo w Diamentowej Lidze. Finiszowała w 10.88 przy wietrze +2,5 m/s. Druga była powoli dochodząca do formy Włoszka Zaynab Dosso (11.01), a trzecia reprezentantka Luksemburga Patrizia van der Weken (11.05).

Bieg na 110 metrów przez płotki padł łupem Amerykanina Cordella Tinch’a, który wygrał w 13.23. Za nim finiszowali Hiszpan Asier Martínez (13.27) oraz Amerykanin Thomas Wilkes (13.28). Pecha miał Amerykanin Jamal Britt, który prowadził, ale w końcówce popełnił koszmarny błąd i w efekcie dobiegł do mety ostatni z czasem (13.85).

Wiley: czy chcesz, żeby to był właśnie ten dzień?

Bieg na 800 metrów kobiet okazał się pokazem siły i wytrzymałości 23-letniej Amerykanki Addison Wiley, która gwałtownie objęła prowadzenie i na ostatnich 200 metrach dzielnie odpierała ataki biegaczek z Afryki. Ostatecznie z czasem 1:57.89 wygrała swój pierwszy bieg w Diamentowej Lidze i potwierdziła dobrą dyspozycję w tym roku. Amerykanka w marcu w Toruniu wywalczyła brązowy medal halowych mistrzostw świata na 800 metrów.

fot. Marta Gorczynska for Diamond League AG

Myślałam o wygranej w zawodach Diamentowej Ligi od ponad roku. Pobiegłam bardzo mocno i wiedziałam, iż dałam z siebie wszystko, niezależnie od wyniku, ale w pewnym momencie zapytałam sama siebie: ‘jak bardzo tego chcesz? Czy chcesz, żeby to był właśnie ten dzień, czy znowu chcesz zająć drugie miejsce?’ – mówiła Addison Wiley po biegu.

Na kolejnych dwóch miejscach przybiegły Etiopka Tsigi Duguma (1:58.08) i Ugandyjka Halimah Nakaayi (1:58.41).

W biegu na 200 metrów mężczyzn triumfował reprezentant Republiki Południowej Afryki Sinesipho Dambile, który osiągnął rekord życiowy 19.74. Drugi był Zimbabwejczyk Makanakaishe Charamba z wynikiem 19.88, a trzeci Dominikańczyk Alexander Ogando w 19.96.

Na 1500 metrów triumfowała Etiopka Birke Haylom z czasem 3:59.89, przed rodaczkami Saron Berhe (4:02.61) i Haregeweyni Kalayu (4:03.56). W biegu na 5000 metrów również dominowały Etiopki. Wygrała Medina Eisa (14:53.91), minimalnie przed Likiną Amebaw (14:54.37), a trzecia była Marta Alemayo (14:55.65).

Na 3000 metrów z przeszkodami bezkonkurencyjny okazał się Marokańczyk Soufiane El Bakkali, który wygrał w 8:09.28 przed Etiopczykiem Samuelem Firewu (8:10.44) i Hiszpanem Danielem Arce (8:13.35).

Konkurencje techniczne

W konkurencjach technicznych również nie zabrakło mocnych wyników. W skoku o tyczce triumfował Grek Emmanouil Karalis, który uzyskał 5.92 m, wyprzedzając Chrisa Nilsena i Sondre Guttormsena, którzy zaliczyli taką samą wysokość, ale mieli w konkursie więcej zrzutek.

fot. Marta Gorczynska for Diamond League AG

W skoku wzwyż najlepszy był Włoch Matteo Sioli (2.29 m), który pokonał m.in. doświadczonego Katarczyka Mutaza Barshima (2.27 m). Nie wyszedł start Mateuszowi Kołodziejskiemu, który zaliczył wysokość 2.16 m i zajął odległe ósme miejsce.

W trójskoku mężczyzn wygrał Portugalczyk Pedro Pichardo z wynikiem 17.71 m, przed Jamajczykiem Jordanem Scottem (17.69 m) i Algierczykiem Yasserem Trikim, który ustanowił rekord kraju – 17.67 m. W trójskoku kobiet najlepsza była Kubanka Davisleydi Velazco z rezultatem 15.13 m, co dało jej najlepszy wynik sezonu na świecie.

red

fot. w nagłówku Marta Gorczynska for Diamond League AG

Idź do oryginalnego materiału