Następca McGregora rozpoczął przygotowania. Kolejna walka w UFC tuż za rogiem

2 godzin temu


Świetne wieści! Ian Machado Garry poinformował, iż rozpoczął obóz przygotowawczy do kolejnego pojedynku.

Wygląda na to, iż Ian Machado Garry niedługo powróci do oktagonu największej organizacji MMA na świecie. Jak ogłosił bowiem w swoich mediach społecznościowych, rozpoczął już przygotowania do kolejnego starcia.

| Ian Machado Garry has announced on Instagram that he has entered training camp for his next fight.

Who would you like to see him face next? pic.twitter.com/gsHqmgTPBl

— MMA Orbit (@mma_orbit) February 9, 2026

Irlandczyk nie ujawnił, kto będzie jego przeciwnikiem, ani kiedy odbędzie się jego następna walka w szeregach amerykańskiego podmiotu. Pozostaje zatem czekać na oficjalne informacje od UFC.

Warto nadmienić, iż ostatni raz w akcji „The Future” był widziany w listopadzie zeszłego roku. Podczas co-main eventu UFC Fight Night skrzyżował rękawice z Belalem Muhammadem, byłym mistrzem kategorii do 77 kilogramów.

28-latek dał prawdziwy popis w klatce, punktując zawodnika z Chicago. Tym samym dopisał na swoje konto drugie zwycięstwo z rzędu. Walkę wcześniej rozprawił się z Carlosem Pratesem, który do spotkania z Irlandczykiem demolował każdego, kto stanął mu na drodze.

„The Future” pokonał Pratesa na pełnym dystansie jednogłośną decyzją sędziów, ale w ostatnich minutach pojedynku było blisko, żeby reprezentant Fighting Nerds przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Brazylijczyk naruszył Iana, ale nie był w stanie dokończyć dzieła zniszczenia.

Drugi Conor McGregor?

Ian Machado Garry (17-1) podpisał kontrakt z amerykańskim gigantem w 2021 roku po tym, jak odniósł siedem zwycięstw z rzędu w barwach Cage Warriors. Pod egidą UFC zadebiutował w tym samym roku, mierząc się z Jordanem Williamsem. 28-latek w spektakularny sposób znokautował Amerykanina w 1. rundzie.

Po serii ośmiu zwycięstw z rzędu UFC zestawiło Irlandczyka z Shavkatem Rakhmonovem – była to walka dwóch niepokonanych zawodników. Wówczas lepszy okazał się „Nomad”, który spacyfikował 28-latka. Tym samym „The Future” stracił zero z rekordu.

Niemniej jednak Irlandczyk przypisuje sobie fakt, iż Rakhmonov od starcia z nim nie wrócił do oktagonu. Zawodnik z Kazachstanu walczy z poważnymi problemami zdrowotnymi, a Garry twierdzi, iż to jego zasługa.

Garry to niewątpliwie zawodnik o ogromnym potencjale. Choć nie może się równać z Conorem McGregorem, a przypomnijmy, iż w przeszłości Irlandczyk kreował się na następcę „The Notoriousa”, nie można mu odmówić umiejętności.

Natomiast przez to, iż Garry w swoich wypowiedziach nie unikał porównań do McGregora, przylgnęła do niego pewnego rodzaju łatka. Wielu kibiców zarzuca mu bowiem brak osobowości i oryginalnego pomysłu na siebie. Do dziś wypomina mu się wywiad, w którym czytał z kartki tekst przygotowany przez żonę.

ZOBACZ TAKŻE: Piękne sceny po triumfie Wikłacza w UFC. Dumny tata dopingował syna do upadłego

Czy Waszym zdaniem „The Future” będzie mistrzem UFC? Jak zawsze, czekamy na Wasze komentarze!

Idź do oryginalnego materiału