W przerwie międzysezonowej nie mogło zabraknąć tej serii. Co tydzień, aż do początku nowej edycji PGE Ekstraligi, będziemy przedstawiać naszych rywali.
Łyk historii
FOGO Unia Leszno to najbardziej utytułowana drużyna w historii polskiego żużla. Klub z województwa wielkopolskiego wygrywał 19-krotnie zmagania na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, ale oficjalnie może pochwalić się 18 złotymi medalami Drużynowych Mistrzostw Polski, ponieważ ten z 1984 roku im odebrano. Wszystko rozbiło się o wydarzenia z ostatniej kolejki, gdzie w końcówce meczu żużlowcy z Rzeszowa, którzy znacząco przegrywali spotkanie, nagle wygrali wszystkie pozostałe biegi 5:1, czym doprowadzili do remisu, który im gwarantował bezpieczne utrzymanie, a leszczynianom mistrzostwo. Na stronie speedwayw.pl możemy znaleźć taki opis: Na podstawie decyzji GKSŻ z 10 października 1984 roku Unia Leszno została pozbawiona tytułu Drużynowego Mistrza Polski w okresie 1984.
To właśnie do tegorocznego beniaminka należy najdłuższa passa zwycięstw w PGE Ekstralidze w XXI wieku. Najlepsza żużlowa liga świata padała ich łupem 4-krotnie z rzędu w latach 2017-2020. Wynik ten mógł przed rokiem wyrównać Orlen Oil Motor Lublin, ale ostatecznie zawodnicy z Lubelszczyzny zostali pokonani przez żużlowców z Torunia.
Leszno słynie również od lat ze swojej szkółki. Wychowanków tego klubu można znaleźć na każdym z trzech poziomów rozgrywkowych. Można tutaj wspomnieć o m.in. Damianie Ratajczaku, braciach Pawlickich, czy też Hubercie Jabłońskim, który pozostał u nas na sezon 2026.
Szybki powrót do domu
Byki z PGE Ekstraligą w 2024 roku pożegnały się dość niespodziewanie. Nikt nie spodziewał się walki o medale, ale również spadku. Wszystko zmieniły kontuzje. Kilkukrotnie urazów nabawiał się Janusz Kołodziej, a do tego w lidze duńskiej udo złamał Damian Ratajczak.
Była to pierwsza degradacja bohaterów artykułu od 1994 roku. Wtedy powrót na łono ówczesnej I ligi zajął im 2 lata. Po pechowym sezonie 2024 sztab i zarząd klubu z Leszna zdecydował się na wariant toruński z 2020 roku. Klub z Grodu Kopernika po spadku, który miał miejsce w okresie 2019, zachował trzon składu. Na pokładzie zostali m.in. bracia Holderowie, którzy poprowadzili już teraz 5-krotnych DMP do błyskawicznego powrotu.
W FOGO Unii Leszno również zostali kluczowi zawodnicy: Janusz Kołodziej, Grzegorz Zengota, Ben Cook (rewelację sezonu 2024), Nazar Parnitskyi (U24), a do tego w miejsce Andzejsa Lebedevsa ściągnięto Josha Pickeringa. Damian Ratajczak odszedł do Stelmet Falubazu Zielona Góra, ale do składu wszedł Kacper Mania – kolejny utalentowany podopieczny Romana Jankowskiego. Keynan Rew z kolei przeszedł do TEXOM Stali Rzeszów.
Zawodnicy Unii zdominowali fazę zasadniczą. Na 14 spotkań aż 13 kończyło się ich zwycięstwem. Polegli jedynie w Krośnie, chociaż trzeba zaznaczyć, iż na Podkarpaciu stawili się bez Bena Cooka. Australijczyk kilka dni wcześniej złamał nadgarstek w poważnie wyglądającym upadku w King’s Lynn Stars. Rodak Jacka Holdera po najeździe na koleinę niemalże przekoziołkował w powietrzu niczym Thomas Morgenstern podczas niesławnego konkursu w Kuusamo w 2003 roku i nieszczęśliwie upadł, co przypłacił kontuzją. Co prawda można było zastosować za niego zastępstwo zawodnika, ale w Krośnie po prostu gospodarze okazali się lepsi. Na poniższej tabeli przedstawiono wyniki fazy zasadniczej.
| Data | Mecz | Przeciwnik | Wynik |
| 13 kwietnia 2025 | Domowy | Autona Unia Tarnów | 63:26 |
| 20 kwietnia 2025 | Wyjazdowy | CELLFAST Wilki Krosno | 48:42 |
| 27 kwietnia 2025 | Domowy | Abramczyk Polonia Bydgoszcz | 52:38 |
| 29 maja 2025* | Wyjazdowy | Hunters PSŻ Poznań | 37:53 |
| 25 maja 2025 | Domowy | Moonfin Malesa Ostrów Wielkopolski | 49:41 |
| 1 czerwca 2025 | Wyjazdowy | TEXOM Stal Rzeszów | 39:51 |
| 15 czerwca 2025 | Domowy | H. Skrzydlewska Orzeł Łódź | 60:30 |
| 21 czerwca 2025 | Wyjazdowy | H. Skrzydlewska Orzeł Łódź | 41:49 |
| 29 czerwca 2025 | Domowy | TEXOM Stal Rzeszów | 55:34 |
| 6 lipca 2025 | Wyjazdowy | Moonfin Malesa Ostrów Wielkopolski | 34:56 |
| 17 lipca 2025 | Domowy | Hunters PSŻ Poznań | 59:31 |
| 27 lipca 2025 | Wyjazdowy | Abramczyk Polonia Bydgoszcz | 42:48 |
| 3 sierpnia 2025 | Domowy | CELLFAST Wilki Krosno | 60:30 |
| 7 sierpnia 2025 | Wyjazdowy | Autona Unia Tarnów | 21:69 |
*- Mecz pierwotnie zaplanowany na 18 maja. Wyniki za ekstraliga.pl.
Tym samym wywalczyli oni 33 na 35 możliwych punktów do zdobycia.
W półfinale rywalem żużlowców z Leszna była TEXOM Stal Rzeszów. Na Podkarpaciu doszło do niespodzianki, gdyż to gospodarze po szalonym meczu triumfowali 44:43. W jednym biegu doszło do takiej sytuacji, iż Jacob Thorssell jako jedyny w wyznaczonym czasie zameldował się pod taśmą startową. W rewanżu FOGO Unia Leszno nie zostawiła jednak żadnych złudzeń i ostatecznie po wygranym spotkaniu w stosunku 54:35, zameldowała się w wielkim finale.
W nim zmierzyli się oni z Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Scenariusz pierwszego meczu w jednej z dwóch stolic województwa kujawsko-pomorskiego można porównać do meczu piłki manualnej z 2012 roku pomiędzy Polską a Szwecją. Biało-czerwoni wówczas po I połowie przegrywali 11 bramkami. Mimo wszystko rzutem na taśmę zdołali wyszarpać remis, co później było wielokrotnie wspominane w wiadomościach sportowych, przy okazji ważniejszych zawodów.
W Bydgoszczy gospodarze jechali jak z nut. Aż nadszedł czas na trzecią kosmetykę toru. W jej trakcie polano tor, co okazało się wymarzonym scenariuszem dla przyjezdnych. FOGO Unia Leszno w takim stylu zakończyła mecz: 4:2, 5:1, 5:1, 3:3 i 5:1. Niemożliwe stało się możliwe i Byki wywiozły ze Sportowej 2 remis. o ile w sporcie jest powiedzenie zwycięski remis, to można go zastosować właśnie w tej sytuacji. Rewanż na stadionie imienia Alfreda Smoczyka zwieńczył sezon. Gospodarze wygrali 50:40 i tym samym zapewnili sobie powrót do PGE Ekstraligi.
W czołowej 10. listy klasyfikacyjnej, znalazło się aż 3 zawodników Unii. Janusz Kołodziej był najlepszym zawodnikiem całej Metalkas 2. Ekstraligi (średnia 2.494), a za jego plecami sklasyfikowano Bena Cooka. Top 10 zamknął Grzegorz Zengota, a dwie lokaty niżej uplasował się najlepszy zawodnik U24 całej ligi, czyli aktualny mistrz świata SGP2 Nazar Parnitskyi. Antoni Mencel wraz z Kacprem Manią byli najlepszą młodzieżową parą w lidze niemalże pod każdym względem.
| Pozycja na liście sklasyfikowanych | Zawodnik | Średnia |
| 1 | Janusz Kołodziej | 2.494 |
| 2 | Ben Cook | 2.302 |
| 10 | Grzegorz Zengota | 2.098 |
| 12 | Nazar Parnistkyi | 2.055 |
| 28 | Antoni Mencel | 1.730 |
| 30 | Kacper Mania | 1.621 |
| 37 | Josh Pickering | 1.529 |
(Statystyki za ekstraliga.pl)
Transfery i kadra
Przyszli:
– Piotr Pawlicki (z Krono-Plast Włókniarza Częstochowa)
– Keynan Rew (U24, powrót po rocznym epizodzie z TEXOM Stali Rzeszów)
Odeszli:
– Antoni Mencel (do Hunters PSŻ-u Poznań)
– Josh Pickering (na razie podpisał jedynie kontrakt warszawski z Wybrzeżem Gdańsk)
Do tego Damian Ratajczak i Hubert Jabłoński zostali w swoich klubach, które reprezentowali w 2025 roku. Mowa tu oczywiście w przypadku pierwszego o Stelmet Falubazie Zielona Góra, a Hubiego o nas.
Zostali:
– Ben Cook
– Janusz Kołodziej
– Kacper Mania
– Nazar Parnitskyi
– Grzegorz Zengota
W kadrze ponadto znajdują się Filip Gano, Marcel Juskowiak, Emil Konieczny, Copper Rushen, Kuba Wojtyńka, a także Jakub Żurek.
Trenerem FOGO Unii Leszno jest Rafał Okoniewski, czyli nasz były zawodnik. W Gorzowie Wielkopolskim występował w latach 1999-2001, po czym przeszedł do… Unii.
Podsumowanie
Nie bez kozery mówi się, iż FOGO Unia Leszno może poważnie namieszać. Wymiana Pickeringa na Pawlickiego to ogromne wzmocnienie. Zwłaszcza, iż młodszy z braci w minionym sezonie odżył i prezentował się po chudszych latach w końcu na miarę swojego potencjału. Taki obrót spraw oznacza również, iż beniaminek może skorzystać z przepisu o zagranicznym juniorze, ponieważ w kadrze pośród numerów 1-7, śmiało można umieścić 4 Polaków, a właśnie taki panuje wymóg, aby skorzystać z możliwości, która powraca do najlepszej ligi świata po ponad 15 latach przerwy. Ostatni raz taki przepis w Ekstralidze zastosowano w 2010 roku. W późniejszych latach opcja ta była dozwolona w II lidze.
Nazar Parnitskyi przed rokiem został najlepszym juniorem świata. Kacper Mania z kolei miał wiele swoich momentów. Za takowy można np. podać awans do IMP Challenge. Po rocznym rozbracie do Leszna powraca Keynan Rew. Australijczyk zanotował bardzo solidny sezon w TEXOM Stali Rzeszów. Rodak Jacka Holdera bowiem otarł się o średnią biegopunktową 2.0. Obok Pawła Przedpełskiego był najsilniejszym ogniwem Żurawi. Trzeba jednak zaznaczyć, iż pośród bardzo udanych spotkań, zdarzały mu się wpadki. Miały one głównie miejsce w starciach z silniejszymi rywalami. Kompletnie mu nie poszło bowiem w dwumeczu z Abramczyk Polonią Bydgoszcz, o którym chciałby zapomnieć.
Janusz Kołodziej i Grzegorz Zengota to z kolei starzy wyjadacze. Ben Cook z kolei mimo problemów przez cały czas błyszczy w polskiej lidze i wydaje się, iż ma wszystko w swoich rękach, aby sezon 2026 uczynić jeszcze lepszym od 2024, gdy z przytupem zadebiutował w PGE Ekstralidze.
















