Arkadiusz Milik doznał okropnej kontuzji w meczu towarzyskim z Ukrainą 7 czerwca 2024 roku. Od tamtej pory, czyli od 633 dni polski napastnik nie pojawił się na boisku. Parę razy usiadł na ławce, ale raz po raz łapały go kolejne urazy mięśniowe, np. łydki i znów musiał udać się do klubowych lekarzy.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio
Włosi ogłaszają ws. Milika!
Teraz nowe informacje nt. stanu zdrowia polskiego napastnika przekazał serwis juvrntusnews24.com. "Milik wrócił: polski napastnik, który w tym sezonie nie zadebiutował jeszcze w barwach klubu, trenował indywidualnie" - czytamy.
"Polski napastnik został zauważony na bocznym boisku w centrum treningowym Juventusu, gdzie odbywał osobny trening. To dobry znak po długiej fizycznej udręce, która uniemożliwiła mu rozegranie choćby minuty w tym sezonie. Milik kończy rekonwalescencję po niedawnych problemach z łydką, ale jego powrót do gry przez cały czas podlega ścisłej ostrożności" - dodano.
Serwis podkreśla, iż Arkadiusz Milik "oczywiście nie będzie dostępny w jutrzejszym meczu z Galatasaray". Nie chodzi tu tylko o kontuzje, ale również przez to, iż nie został powołany do kadry na rozgrywki UEFA.
Zobacz też: Polacy chcą bojkotu mundialu. To może mieć poważne konsekwencje
"Celem sztabu medycznego jest przywrócenie mu pełnej sprawności na końcówkę sezonu, dając Spallettiemu dodatkową opcję ofensywną w rotacji" - zakończono.
Co dalej z Milikiem?
Kontrakt Arkadiusza Milika z Juventusem obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku. Polakowi trudno będzie o miejsce w składzie, więc najprawdopodobniej klub będzie chciał się go pozbyć. Niedawno jego brat - Łukasz zdradził, iż napastnik może zakończyć karierę w Ekstraklasie.
- Prawdopodobne jest, iż Arek zakończy karierę w Górniku Zabrze. Rozmawiamy o tym. Arek ogląda mecze. Nie jest fanem polskich muraw w styczniu czy lutym, ale jest na bieżąco. Zobaczymy, kiedy da zielone światło na przedstawienie oferty. Do tej pory żadna propozycja nie wyszła, ale myślę, iż kiedyś się ona pojawi. Moim marzeniem jest, żebyśmy razem pracowali dla Górnika - powiedział Łukasz Milik w kanale sportowym.

2 tygodni temu













