Najszybciej strzelony gol w Ekstraklasie. A potem taki zwrot

2 godzin temu
Zaledwie 34 sekund potrzebował GKS Katowice, by strzelić gola w wyjazdowym meczu z Arką Gdynia. Nic to jednak nie dało, bo gospodarze i tak wygrali 2:1. W efekcie znów w strefie spadkowej znalazła się Legia Warszawa.
Była 34 sekunda niedzielnego meczu Arka Gdynia - GKS Katowice. Właśnie wtedy po stracie gospodarzy Bartosz Nowak prostopadle podał w pole karne do Mateusza Wdowiaka, a ten strzałem z dziewięciu metrów zdobył bramkę na 1:0.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio



34 sekundy meczu Ekstraklasy i stało się to. Fatalne wieści dla Legii Warszawa
Był to najszybszy gol zdobyty w tym sezonie w PKO BP Ekstraklasie. Wcześniej szybciej gola zdobył Dawid Kocyła w 47. sekundzie w pojedynku Arka Gdynia - Piast Gliwice (2:1).






Gospodarze jeszcze przed przerwą strzelili dwie bramki. Najpierw w 32. minucie Rafał Strączek kapitalnie obronił strzał głową z pięciu metrów Michała Marcjanika, ale przy dobitce nie miał już szans.






W 44. minucie fatalny błąd popełnił w rozegraniu piłki Arkadiusz Jędrych. Jego podanie przechwycił Sebastian Kerk, a Nazriy Rusyn precyzyjnym strzałem z osiemnastu metrów trafił do siatki.






W drugiej połowie gole już nie padły i Arka Gdynia wygrała 2:1. Gdynianie wraz z Wisłą Płock są najlepszą drużyną rozgrywek w meczach u siebie (po 24 punkty).



Po tym zwycięstwie Arka (25 punktów) wydostała się znów ze strefy spadkowej, do której spadła Legia Warszawa (24 punkty). W następnej kolejce gdynianie zagrają u siebie w derbach z Lechią Gdańsk (27 lutego, godz. 20.30), a katowiczanie przed własną publicznością z Górnikiem Zabrze (28 lutego, godz. 20.15).
Zobacz także: "Tak frajersko zarobić ogromne pieniądze dzisiaj można tylko w Widzewie"


Arka Gdynia - GKS Katowice 2:1 (2:1)

Bramki: Marcjanik (32.), Rusyn (44.) - Wdowiak (1.).
Idź do oryginalnego materiału