Tai Woffinden wraca jako człowiek ze stali. Pomimo paskudnej kontuzji na początku zeszłego roku, Brytyjczyk stanął na nogi i zapragnął dalej ścigać się na żużlu. Jednakże początek sezonu jasno pokazał, iż problemy zdrowotne trzykrotnego mistrza świata mogą wpływać na jego dyspozycje. Woffinden uczy się sportu na nowo, a czasu coraz mniej. Pechowo dla niego zakończył się mecz z INNPRO ROW-em Rybnik, gdzie złamał sześć żeber oraz łopatkę. Brytyjczyk walczy w tej chwili o powrót do zdrowia.
Kiedy może wrócić?
Przede wszystkim to pytanie zadaje sobie również Olly Allen, menedżer Wielkiej Brytanii. Jego drużyna zdecydowanie się posypała, patrząc na ostatnie urazy. Na ten moment jedynie dobrze wypada Robert Lambert, a do samej kontuzji można było powiedzieć, iż Daniel Bewley wreszcie coś odnalazł. Jak jednak wygląda sytuacja z Woffindenem? Na ten temat wypowiedział się sam zainteresowany, podkreślając, iż ma pojęcie, kiedy wróci na tor.
– Zobaczymy w jakim będę położeniu – przyznał Tai Woffinden na łamach Speedway Stara. – Nie wracam na pewno przez kolejne trzy tygodnie. Musze zobaczyć, jak będzie wygląda moja forma po takiej przerwie. o ile nie będę zdobywał regularnie dwucyfrówek dla Ostrowa, odpuszczam temat całkowicie.
Tym samym trener Tomasz Gapiński ma jeden problem z głowy. Skoro nie ma Woffindena, z pewnością w składzie pozostanie Chris Holder. Nieobecność Brytyjczyka piorunująco wykorzystuje Jonas Seifert-Salk, a sami kibice zastanawiają się momentami, czy powrót Woffindena do składu będzie należał do łatwych.
Co wybierze Allen?
Do samego finału jeszcze sporo czasu, ale Oliver Allen ma spory ból głowy. Nieustannie kontuzjowany jest Adam Ellis, Tom Brennan również opadł z formą. Wiele zależy od Dana Bewleya i jego możliwego powrotu do formy. Nie bez powodu największym ogniwem wydaje się wspominany lider Belle Vue Aces oraz Robert Lambert. Brytyjczycy zdecydowanie chcą się odegrać za ostatni DPŚ we Wrocławiu, ale w tej chwili nie są w gronie faworytów do złotego medalu.
















