Maraton Londyński jest najsilniejszą marką na świecie wśród biegów na królewskim dystansie, a TCS New York City Marathon ma największą wartość finansową. Tak wynika z najnowszego raportu Brand Finance Marathons 50 2026. Autorzy opracowania oszacowali również, iż 50 największych maratonów świata wygenerowało w ubiegłym roku aż 6 miliardów dolarów korzyści gospodarczych dla miast gospodarzy.
Brytyjska firma doradcza Brand Finance po raz drugi przygotowała ranking najsilniejszych marek maratonów na świecie. W badaniu wzięło udział ponad 9400 respondentów z dziewięciu rynków, w tym blisko 3000 maratończyków. Oceniano ponad 75 imprez pod względem rozpoznawalności, reputacji, zainteresowania udziałem oraz zaangażowania biegaczy.
Londyn przed Nowym Jorkiem i Bostonem
W porównaniu z ubiegłorocznym zestawieniem, które opisywaliśmy na biegowe.pl, Londyn i Nowy Jork utrzymały dwie pierwsze pozycje. Na podium awansował natomiast Boston, który przesunął się z piątego na trzecie miejsce. Paryż spadł z trzeciej na piątą pozycję, choć przez cały czas pozostaje najwyżej ocenianym maratonem spoza cyklu Abbott World Marathon Majors.
Największy awans w pierwszej dziesiątce zanotowało Chicago, które przesunęło się z 27. na 8. miejsce. Swoją pozycję w rankingu (z 21. na 9. miejsce) znacząco poprawił również Amsterdam. Z czołowej dziesiątki wypadły Rzym, San Francisco i Los Angeles.

Londyn zawdzięcza pozycję lidera przede wszystkim wyjątkowo silnej rozpoznawalności na rynku brytyjskim oraz ogromnemu zainteresowaniu udziałem w biegu. Z kolei Nowy Jork jest najwyżej ocenianym maratonem wśród biegaczy zagranicznych. To jedyna impreza z pierwszej dziesiątki, której oceny na rynkach międzynarodowych przewyższają notowania krajowe.
Londyn szykuje największy maraton w historii
Siłę marki londyńskiego maratonu najlepiej pokazuje zainteresowanie przyszłoroczną edycją. Do loterii na 2027 rok zgłosiły się dokładnie 1 338 544 osoby, o 18% więcej niż rok wcześniej. To absolutny rekord.
fot. TCS London Marathon
W przyszłym roku w stolicy Wielkiej Brytatnii odbędzie się wyjątkowy, dwudniowy TCS London Marathon Double. Na trasę z Greenwich do Westminsteru wybiegnie łącznie 100 tys. zawodników. Będzie to jednorazowe przedsięwzięcie, które ma pozwolić większej liczbie biegaczy spełnić marzenie o starcie w Londynie.
Organizatorzy liczą, iż dwudniowa impreza pozwoli zebrać ponad 150 mln funtów na cele charytatywne, a jej łączne korzyści społeczne i gospodarcze dla Wielkiej Brytanii wyniosą około 400 mln funtów.
Dla porównania tegoroczny maraton ukończyło rekordowe 59 830 zawodników, co zostało wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa. Wydarzenie przyniosło również ponad 90 mln funtów na cele dobroczynne.
Paryż zmienia wszystko. Marka pozostaje w światowej czołówce
Szczególnie interesujący jest przypadek Maratonu Paryskiego, który jako najwyżej sklasyfikowana impreza spoza Abbott World Marathon Majors zajmuje piąte miejsce w rankingu. To marka, która właśnie przechodzi największą transformację od wielu lat.
Jak niedawno pisaliśmy na biegowe.pl, od 2027 roku za organizację imprezy odpowiada konsorcjum Cadence Running United, które zastąpiło A.S.O., operatora maratonu od 1998 roku. Zmienił się również sponsor tytularny. Został nim ASICS, a wydarzenie otrzymało nową identyfikację wizualną i hasło „La Joie court les rues”.
Rewolucja objęła także system zapisów. Po raz pierwszy w historii większość numerów startowych przydzielana jest w drodze losowania. Do loterii na jubileuszową, 50. edycję zgłosiło się blisko 166 tys. osób ze 165 krajów. Tymczasem tegoroczny maraton ukończyło rekordowe 57 464 zawodników.
W tym kontekście piąta pozycja Paryża w zestawieniu Brand Finance jest szczególnie istotna. Nowy operator przejmuje jedną z najsilniejszych marek maratońskich na świecie, ale jednocześnie podejmuje ryzyko związane z przebudową jej dotychczasowej formuły. Kolejne edycje pokażą, czy zmiany przełożą się na jeszcze lepsze oceny uczestników.
Cztery maratony European Marathon Classics w światowej pięćdziesiątce
W zestawieniu Brand Finance znalazły się cztery z ośmiu imprez tworzących cykl European Marathon Classics. Najwyżej sklasyfikowano Londyn, Madryt uplasował się na 20. pozycji, Rzym na 27., a Wiedeń na 40. Poza pierwszą pięćdziesiątką znalazły się maratony w Kopenhadze, Warszawie, Lizbonie i Frankfurcie.
fot. European Marathon Classics
Cztery uwzględnione w rankingu imprezy EMC wygenerowały w 2025 roku łącznie około 885 mln dolarów korzyści gospodarczych dla miast gospodarzy. Największy udział miał Londyn (604 mln dolarów), następnie Rzym (132 mln), Madryt (76 mln) i Wiedeń (73 mln).
Prestiż to nie wszystko. Biegacze zwracają uwagę na atmosferę
Raport pokazuje również, jakie czynniki mają największy wpływ na decyzję o wyborze maratonu. Najważniejszy jest prestiż imprezy i postrzeganie jej jako jednego z najlepszych biegów na świecie. Ten czynnik odpowiada za 32% znaczenia analizowanych kryteriów.
Dużą rolę odgrywają jednak także atmosfera wydarzenia (11%), atrakcyjność lokalizacji (8%), rosnąca popularność biegu (7%) oraz jakość organizacji (5%). Oznacza to, iż choćby maratony bez statusu World Marathon Major mogą skutecznie rywalizować o zainteresowanie biegaczy, jeżeli oferują wyjątkowe doświadczenia.
Potwierdzają to wyniki Barcelony, Walencji i Kapsztadu. Barcelona zajmuje 13. miejsce w rankingu ogólnym, ale 10. wśród biegaczy zagranicznych. Walencja i Kapsztad plasują się odpowiednio na 16. i 18. pozycji globalnie, natomiast w ocenach międzynarodowych zajmują 11. i 13. miejsce.
Kapsztad ma przy tym szansę na dalszy wzrost rozpoznawalności. Od sezonu 2027 południowoafrykański maraton będzie ósmą imprezą cyklu Abbott World Marathon Majors i pierwszą na kontynencie afrykańskim.

Maratony napędzają gospodarki miast
Rosną także ekonomiczne korzyści z organizacji maratonów. W ubiegłorocznym raporcie Brand Finance szacował ich łączny wpływ na gospodarki miast na 5,2 mld dolarów. Najnowsze dane wskazują już 6 mld dolarów, czyli wzrost o ponad 15%.
Największy wpływ ekonomiczny miały trzy maratony: Nowy Jork (857 mln dolarów), Chicago (803 mln dolarów), Londyn (604 mln dolarów). Łącznie wygenerowały niemal 2,3 mld dolarów.
Szczególne znaczenie mają uczestnicy przyjeżdżający z zagranicy. Z analiz Brand Finance wynika, iż wydają oni przeciętnie około 2,5 razy więcej niż goście krajowi, a ich pobyt trwa średnio 3,9 dnia. Na organizacji maratonów korzystają więc nie tylko same imprezy, ale także hotele, restauracje, transport i lokalne przedsiębiorstwa.
Autorzy raportu oszacowali ponadto, iż 50 największych maratonów zebrało łącznie 434 mln dolarów na cele charytatywne. Wydarzenia te miały również przyczynić się do dodatkowych 160 mln godzin aktywności fizycznej w ciągu roku, z czego 72 mln godzin przypisano osobom debiutującym na dystansie maratońskim.
Marka maratonu w Nowym Jorku warta 339 mln dolarów
Wartość finansowa maratonu w Nowym Jorku zwiększyła się z 292 do 339 mln dolarów. Kolejne miejsca zajmują Londyn (230 mln dolarów) i Chicago (149 mln dolarów). Łączna wycena siedmiu biegów cyklu World Marathon Majors wzrosła z 937 mln do około 1,1 mld dolarów. To więcej niż łączna wartość marek dziesięciu najcenniejszych klubów amerykańskiej ligi piłkarskiej MLS.
– Największe maratony świata stały się potężnymi globalnymi markami, które przyciągają biegaczy z całego świata i generują miliardy dolarów dla miast gospodarzy. Nasze badanie pokazuje jednak, iż sam prestiż już nie wystarcza. Atmosfera, organizacja i całe doświadczenie związane z udziałem w biegu mają ogromny wpływ na wybory zawodników – podkreśla Scott Moore, szef działu usług sportowych Brand Finance.
Pełny raport można pobrać z tej strony.
Źródło: Brand Finance Marathons 50 2026, red
fot. w nagłówku TCS London Marathon

2 godzin temu












