Najlepszy strzelec Ekstraklasy ogłosił ws. transferu. Tam chce grać

3 godzin temu
Tomas Bobcek w tym sezonie jest najskuteczniejszym piłkarzem w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy. Słowak z dorobkiem 14 bramek oraz czterech asyst przewodzi w tym zestawieniu. 24-latek przedłużył w tym tygodniu kontrakt z Lechią Gdańsk do 2030 roku, ale to nie oznacza, iż zostanie w Trójmieście do czasu jego zakończenia. Jakie plany na przyszłość snuje napastnik?
Tomas Bobcek jest piłkarzem Lechii Gdańsk od 4 września 2023 roku. Słowak trafił do Trójmiasta ze swojej rodzimej ligi. W pierwszym sezonie udało mu się powrócić z klubem do Ekstraklasy, a w obecnych rozgrywkach stanowi trzon zespołu, będąc jednocześnie najskuteczniejszym piłkarzem w lidze. 24-latek w tym tygodniu przedłużył kontrakt ze swoim zespołem do czerwca 2030 roku. Jego wartość na dzień dzisiejszy (według "Transfermarkt") wynosi 5 milionów euro. Tuż po ogłoszeniu przedłużenia umowy gruchnęła informacja o tym, iż Gdańszczanie chcieliby zainkasować za swojego piłkarza co najmniej 10 milionów euro. W przypadku gdyby ten został królem strzelców na koniec rozgrywek ta wartość mogłaby się zwiększyć.

REKLAMA







Zobacz wideo Papież, Mario i Obeliks śpiewali „Barkę". Tak wygląda dart w Polsce!



Bobcek widzi siebie w Premier League
Choć Bobcek prolongował swój kontrakt, to nie oznacza, iż wypełni go do ostatniego dnia. Jak przyznał w rozmowie z "TVP Sport" latem pojawiła się propozycja przejścia do Slavii Praga. Według powszechnie znanych informacji Lechia chciała otrzymać za ten transfer kwotę rzędu 10-12 milionów euro. Dla samego piłkarza możliwość gry w stolicy Czech była kuszącą wizją.


- Szczerze, kiedy latem pojawiła się oferta ze Slavii, to byłem nią mocno zainteresowany. Głównie ze względu na możliwą grę w Lidze Mistrzów. Byłoby to dla mnie coś wielkiego. Widzieliśmy, jaką przygodę przeżyła Slavia, z jakimi rywalami się mierzyła. Wiem też, iż z tego klubu można trafić do Premier League, ponieważ Czesi zrobili sporo takich transferów - powiedział piłkarz, dodając następnie, iż w tej chwili spogląda na inne kierunki transferowe aniżeli nasi południowi sąsiedzi. - Teraz, jak na wszystko nieco inaczej patrzę, wolałbym jednak trafić do klubu z lig TOP5 - dodał.
24-latek podkreśla wagę gry na Wyspach. W jego ocenie także występy na poziomie Championship byłyby interesującym kierunkiem transferowym. - Anglia jest świetnym kierunkiem, bardzo dobrze wygląda też Championship i mówi się, iż to jedna z najlepszych lig w Europie. Myślę, iż o ile w takim momencie kariery przyszłaby oferta z Premier League, to się po prostu nie odmawia. Nigdy nie wiesz, kiedy kolejna taka szansa się przydarzy. To najlepsza liga na świecie, od zawsze miałem takie zdanie - skomentował.
Mundial marzeniem Słowaków
Bobcek przypomniał także, jak wyglądały jego kulisy przejścia do Lechii. Słowacki napastnik trafił tam z rodzimego Rużomberoka. - Nie miałem wielkich oczekiwań, nie planowałem sobie kolejnych lat ani nie chciałem się na nic nastawiać, co wydarzy się w Polsce. Chciałem się rozwijać i iść wyżej. Długo nie zastanawiałem się nad ofertą z Lechii. Menedżer powiedział mi, iż to dobry kierunek i zaufałem mu. W idealnym dla mnie momencie awansowaliśmy do Ekstraklasy. Gdybyśmy zostali w pierwszej lidze, wszystko mogłoby potoczyć się inaczej - wspomina.



Tomas Bobcek wraz z reprezentacją Słowacji ma szansę zagrać na mundialu. Jego drużyna - podobnie jak Biało-Czerwoni, o awans na mistrzostwa świata powalczy w barażach. W półfinale zagrają z Kosowem, a w przypadku wygranej mecz o awans rozegrają z Rumunią lub Turcją przed własną publicznością. - Mam nadzieję, iż wygramy pierwszy mecz i zakwalifikujemy się do finału, a w nim zadecyduje dyspozycja dnia. To tylko jedno spotkanie, 90 minut decyduje o być albo nie być na mistrzostwach świata. Jesteśmy tego świadomi i wiemy, jak duża szansa przed nami - przyznał.
Słowacy na awans na mundial czekają od 2010 roku. Wówczas zagrali podczas turnieju w RPA cztery spotkania. Swój udział w imprezie zakończyli porażką 1:2 na etapie 1/8 finału z późniejszym finalistą reprezentacją Holandii. - Mogę powiedzieć nie tylko za siebie, ale za wszystkich kolegów z zespołu, iż byłoby to najważniejsze wydarzenie w historii słowackiej piłki. O tym mówi się od lat. Każdy marzy o awansie na mistrzostwa świata. Wszyscy widzą, iż jesteśmy bardzo blisko… W moim przypadku marzenia spełniłyby się w ekspresowym tempie, bo jeszcze nie tak dawno temu dopiero pokazałem się piłkarskiemu światu. Mam nadzieję, iż zapiszę się w historii słowackiej piłki, a najlepiej gdyby udało się awansować po moim golu! - skwitował.
Tomas Bobcek zadebiutował w reprezentacji Słowacji 14 listopada 2025 roku. Napastnik pojawił się na murawie w 88. minucie spotkania przeciwko Irlandii Północnej, a już po trzech minutach wpisał się na listę strzelców.
Idź do oryginalnego materiału