Najlepszy klub PlusLigi pokazał moc. Jeden mecz, dwóch zwycięzców

2 godzin temu
Aluron CMC Warta Zawiercie w wielkim stylu wygrał sezon zasadniczy PlusLigi. Choć pierwsze miejsce miał już zapewnione, w ostatniej kolejce dołożył kolejne - 21. zwycięstwo. We własnej hali pokonał grającą o życie ZAKS-ę Kędzierzyn-Koźle 3:2 (23:23, 25:21, 25:20, 23:25, 15:13). Zadowoleni mogą być też siatkarze gości, którzy mimo porażki właśnie zapewnili sobie awans do fazy play-off.
W siatkarskiej PlusLidze rozpoczęła się ostatnia 26. kolejka sezonu zasadniczego. W sobotę w Zawierciu zainaugurowali ją zawodnicy miejscowego Aluronu CMC Warty oraz ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle. Gospodarze bez względu na wynik awans do play-offów mieli zapewniony i do z pierwszego miejsca. Co najmniej jednego punktu (czyli porażki 2:3) potrzebowała natomiast ZAKSA, która zajmowała ósme miejsce w tabeli i wciąż nie była pewna udziału w ćwierćfinale.

REKLAMA







Zobacz wideo Pietuszewski w Premier League? Żelazny: Porto nie jest docelowym klubem. Nie wiem, gdzie jest jego sufit



Pierwsze miejsce mieli zapewnione. Aluron nie "podłożył się" rywalom
Nic więc dziwnego, iż to Kędzierzynianie lepiej rozpoczęli spotkanie. W pierwszej partii wynik był na granicy remisu. Dopiero od stanu 16:17 ZAKSA zdobyła cztery punkty z rzędu przy zagrywce Urbanowicza i do decydującej części seta przystępowała z pięciopunktową przewagą (16:21). Wtedy jednak goście zaczęli popełniać błąd za błędem, a po asie serwisowym Ensinga różnica stopniała do jednego punktu (21:22). Mimo to ZAKSA utrzymała prowadzenie do końca. Ze znakomitej strony w końcówce pokazał się Kamil Rychlicki, a piłkę setową wykorzystał Urbanowicz. Cała partia zakończyła się wynikiem 23:25.


Następny set należał już jednak do Aluronu. Ekipa Michała Winiarskiego gwałtownie wypracowała sobie bezpieczną przewagę 4:1, a potem 9:3 i kontrolowała losy na parkiecie. Znakomicie w ataku dysponowany był Bartłomiej Bołądź, a punktową zagrywkę dołożył Patryk Łaba. ZAKSA momentami była w stanie zmniejszyć stratę do trzech, a choćby dwóch "oczek" (16:14), ale o spektakularnej pogoni nie było mowy. Gdy kolejny asem popisał się Bartosz Kwolek, Aluron znów odskoczył na pięć punktów (21:16). Ostatecznie wygrał 25:21, a w ostatniej akcji autową zagrywkę wykonał Jakubiszak.
Gospodarze poszli za ciosem także w secie trzecim. Rozpoczęli go bardzo podobnie do drugiego - od wypracowania solidnej zaliczki (8:3), a potem konsekwentnie jej pilnowali. Niebezpiecznie zrobiło się tylko przy stanie 18:16. Później jednak znów odskoczyli po kontrataku Adriana Markiewicza (21:17). Ten sam siatkarz asem serwisowym zakończył całą trzecią odsłonę. Aluron wygrał ją 25:20 i do zwycięstwa w całym meczu dzielił go jeden set.
ZAKSA rzutem taśmę ugrała punkt. Gigant w ćwierćfinale PlusLigi!
Goście nie mogli go jednak przegrać, jeżeli dalej chcieli już teraz zapewnić sobie awans do ćwierćfinału. Dlatego też tym razem nie dali się stłamsić na samym początku. Grali punkt za punkt, a od stanu 11:13 mieli dwa punkty przewagi. Później zwiększyli ją choćby do trzech (14:17), dzięki atakowi Szymury. Aluron zaczął jednak gonić, a gdy kolejnego asa dołożył Łaba, zrobiło się już tylko 17:18. W końcówce jednak dwie kontry z rzędu wykorzystał Kamil Rychlicki i ZAKSA znów odskoczyła na 23:19. Wtedy nastąpił kolejny zwrot. Przy serwisie Czerwińskiego Aluron wyrównał na 23:23 i wydawało się, iż jest blisko zakończenia meczu. ZAKSA nie powiedziała jednak ostatniego słowa. Najpierw kolejny znakomitym atakiem popisał się Rychlicki, a potem punktowy blok postawił Szymura. Tym samym goście wygrali 23:25 i doprowadzili do tie-breaka.



Oczywiście siatkarze Andrei Gianiego dzięki dwóm wygranym partiom wykonali plan minimum i piąty set był już tylko formalnością. ZAKSA prowadziła w nim choćby 4:6, ale Aluron gwałtownie wyrównał, a dzięki świetnej zagrywce Markiewicza wyszedł na 10:7. Przewagę utrzymał do końca. Wygrał 15:13, a w całym meczu 3:2.
ZAKSA mimo porażki i tak może być zadowolona. Jeden wywalczony punkt sprawia, iż w tabeli ma równo 40 "oczek" i już na pewno nie wypadnie z pierwszej ósemki tabeli i zagra w ćwierćfinale. 9. Trefl Gdańsk traci do niego cztery oczka i choćby wygrana z Barkomem Każany Lwów nie zepchnie 7. w tej chwili ZAKS-y. Aluron natomiast z dorobkiem 61 "oczek" jest pewny zajęcia pierwszego miejsca.
Idź do oryginalnego materiału