W PlusLidze trwa ostatnia 26. kolejka sezonu zasadniczego. W pierwszym meczu lider tabeli i zwycięzca całej rundy - Aluron CMC Warta Zawiercie - pokonał 3:2 ZAKS-ę Kędzierzyn-Koźle. W drugim sobotnim spotkaniu do gry przystąpił zaś wicelider - Projekt Warszawa, który zmierzył się na wyjeździe z ChKS-em Chełm. Zespół Kamila Nalepki miał o co grać. Zwycięstwo dawało mu bowiem pewne drugie miejsce przed fazą play-off bez względu na wynik spotkania trzeciej Bogdanki LUK-u Lublin z Politechniką Częstochowa.
REKLAMA
Zobacz wideo Pietuszewski w Premier League? Żelazny: Porto nie jest docelowym klubem. Nie wiem, gdzie jest jego sufit
Łatwe zwycięstwo Projektu Warszawa. Beniaminek się nie przeciwstawił
Goście z Warszawy od początku zabrali się mocno do pracy i odskoczyli na trzy punkty (5:8). Fantastyczną dyspozycję w grze blokiem prezentował Jakub Kochanowski. Po jednej z zatrzymanych w tej sposób akcji Projekt wygrywał 12:16, a przy zagrywce Tillie'ego podwyższył choćby na 13:20. W tej sytuacji zwycięstwo w pierwszym secie miał już praktycznie w kieszeni. Gospodarze co prawda zdołali odrobić kilka punktów, ale po nieudanej zagrywce Rusina przegrali 21:25.
Kolejna partia rozpoczęła się od sporej niespodzianki. ChKS Chełm od stanu 4:4 wywalczył cztery punkty z rzędu dzięki zagrywce Rusina. Ba, różnica ta długo się utrzymywała. Zmniejszył ją dopiero szczęśliwy as serwisowy Firleja (16:18), a po udanym challenge'u dla Projektu mieliśmy remis 18:18. Goście poszli za ciosem i niedługo wyszli na prowadzenie 18:20. O tamtej pory stracili raptem trzy punkty. Wygrali 21:25, a decydujący punkt dała im popsuta zagrywka Gossa.
Demolka w ostatnim secie. Projekt pewny drugiego miejsca w PlusLidze
Trzeci set zgodnie z oczekiwaniami okazał się jednocześnie ostatnim. Projekt gwałtownie potwierdził swoją dominację. Od remisu 4:4 zanotował serię czterech punktów z rzędu przy zagrywce Bartosza Gomułki. Później utrzymywał przewagę, a gdy udaną kontrą popisał się Kochanowski, podwyższył na 10:15. Od tamtej pory gra gospodarzy kompletnie się posypała. Nie dość, iż nie byli w stanie odrobić strat, to w końcówce Projekt wręcz ich znokautował. As serwisowy Bednorza dał Warszawiakom piłki meczowe przy wyniku 17:24. Ostatecznie wykorzystali trzecią i pokonali Chełmian 19:25, a w całym spotkaniu 0:3.
Zwycięstwo Projektu sprawia, iż ekipa z Warszawy ma w tabeli 54 punkty i jest pewna, iż do play-offów przystąpi jako druga drużyna sezonu zasadniczego. Trzecia Bogdanka LUK Lublin przed ostatnim swoim meczem w tej fazie traci do niej cztery "oczka". Pierwsze miejsce już wcześniej zapewnił sobie Aluron CMC Warta Zawiercie (61 punktów). ChKS Chełm ma natomiast 23 punkty i pozostanie na przedostatniej, 13. pozycji, dającej utrzymanie.

2 godzin temu
















