Najbardziej szalony mecz 2026 roku! Ta końcówka przejdzie do historii

2 godzin temu
Nie ma wątpliwości, iż już w marcu mógł zostać rozegrany najbardziej szalony i dramatyczny mecz 2026 roku. W ćwierćfinale Pucharu Chorwacji były gigantyczne emocje, a sędzia doliczył aż 23 minuty! W dodatkowym czasie padły aż trzy gole.
"Rijeka i Hajduk Split byli świadkami prawdopodobnie najbardziej dramatycznego i szalonego meczu piłkarskiego tego sezonu. Rijeka wygrała po golach w 119 i 120 minucie!" - to tytuł artykułu rumuńskiego digisport.ro z relacji z niesamowitego meczu ćwierćfinałowego Pucharu Chorwacji: HNK Rijeka - Hajduk Split. Spotkanie to z pewnością może kandydować do miana najbardziej szalonego w 2026 roku.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili



Wielkie emocje w Pucharze Chorwacji
Lepiej spotkanie zaczęli goście. W 25. minucie do siatki trafił Amerykanin Rokas Pukstas. Kwadrans później drugiego gola dla Hajduka zdobył Ante Rebić, były napastnik Milanu. Sędzia po pięciominutowej analizie VAR anulował go, bo uznał, iż chorwacki napastnik był na minimalnym spalonym.


W drugiej połowie zaczęły się wielkie emocje.
"W 53. minucie doszło do dwóch kontrowersyjnych sytuacji po przeciwnych stronach boiska. Najpierw Rijeka zażądała rzutu karnego za zagranie ręką Hugo Guillamona, a następnie, po drugiej stronie boiska, Sego upadł w polu karnym. Uruchomiono system VAR, a Patrik Kolarić ponownie obejrzał nagranie z sytuacji przed bramką Hajduka. Po krótkiej kontroli sędzia podyktował rzut karny dla Rijeki" - pisze digisport.ro. Do remisu 1:1 doprowadził Tiago Dantas.
Kwadrans przed końcem meczu kibice Hajduka rzucili na boisko fajerwerki i race. Pojedynek został przerwany na sześć minut. Sędzia Kolarić do regulaminowego czasu gry doliczył aż 14 minut. Na początku dodatkowego czasu fani znów rzucali fajerwerkami. W 95. minucie Hajduk Split znów prowadził, a gola zdobył Roko Brajković. Dziesięć minut później w polu karnym gości faulowany był Matej Jurić. Arbiter główny znów skorzystał z VAR-u i podyktował jedenastkę. W 19. minucie doliczonego czasu gry do remisu doprowadził Toni Fruk. 60 sekund później kibice oszaleli z radości, bo bramkę na 3:2 strzelił Gabriel Rukavina. Ostatecznie sędzia zakończył mecz, gdy na zegarze była 113. minuta!



Zobacz także: Włosi bezwzględni dla Zalewskiego. "Jeden z najsłabszych"


Ćwierćfinał Pucharu Chorwacji: HNK Rijeka - Hajduk Split 3:2 (0:1)

Bramki: Dantas (57. rzut karny), Fruk (90.+19.), Rukavina (90.+20.) - Pukstas (25.), Brajković (90.+5.)
Idź do oryginalnego materiału