Nagły zwrot u Linette w trzecim secie. Cztery gemy z rzędu i koniec

3 tygodni temu
Zwycięstwo Magdy Linette na start WTA 1000 w Dosze. Polka pokonała 6:4, 3:6, 6:3 Sonay Kartal. W pierwszym secie nie miała adekwatnie żadnych problemów z rywalką. W drugiej odsłonie jej gra się posypała. Ostatecznie z opresji wyjść się nie udało. Kłopoty pojawiły się również w trzecim secie, ale tym razem Linette wyszła z nich obronną ręką. Teraz przed nią wielki hit - mecz z turniejową "piątką".
Aż 875 dni - tyle czekała Magda Linette, by wygrać wielkoszlemowy mecz w singlu. Udało jej się to w tegorocznym Australian Open. Ba, dotarła choćby do trzeciej rundy, ale tam musiała uznać wyższość Karoliny Muchovej. W tym roku Polka nie była jeszcze w stanie wygrać trzech pojedynków z rzędu w żadnym turnieju. Kolejną próbę podjęła w Dosze.


REKLAMA


Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"


Znakomity pierwszy set Magdy Linette
W niedzielę Linette rozegrała mecz pierwszej rundy. Jej rywalką była Sonay Kartal. Było to pierwsze bezpośrednie spotkanie pań w historii. Faworytką była nasza rodaczka, na co wskazywał ranking WTA - Polka jest 39., a Brytyjka 61.


I faktycznie lepiej mecz rozpoczęła Linette. Już w trzecim gemie wypracowała break pointa i błyskawicznie go wykorzystała. Chwilę później sama znalazła się w opałach. Miała problem przy własnym serwisie. Rywalka wypracowała choćby dwie szanse na przełamanie, ale Polka utrzymała nerwy na wodzy i wyszła z opresji obronną ręką, dzięki czemu prowadziła 3:1. W kolejnych gemach gra mocno się wyrównała i żadna z pań nie miała okazji, by odebrać podanie przeciwniczce. To działało na korzyść naszej rodaczki, która wygrała 6:4.
Zobacz też: Pilne wieści dla Świątek tuż przed turniejem. Mistrzyni ogłosiła decyzję.


Problemy Linette w drugim secie. Potem stało się to
A jak potoczyła się druga odsłona spotkania? Polka nie poszła za ciosem. Tym razem to ona dała się jako pierwsza przełamać. Doszło do tego w czwartym gemie. Rywalka prowadziła już 3:1. I choć chwilę później Linette była w stanie odgryźć się Kartal, to euforia nie trwała długo - znów straciła serwis. Tym samym znalazła się w trudnej sytuacji. Przegrywała już 2:5 i serwowała o pozostanie w tym secie. Wyzwaniu podołała, ale przełamać w tej partii przeciwniczki już nie potrafiła - 3:6.


Tym samym doszło do trzeciej odsłony spotkania. W niej Linette wciąż nie mogła odnaleźć odpowiedniego rytmu. Popełniała proste błędy, spieszyła się, z czego korzystała rywalka. I już w piątym gemie przełamała Polkę. W związku z tym presja na barkach naszej rodaczki znacząco wzrosła. Musiała gonić wynik.
W szóstym gemie odebrała jednak serwis rywalce i doprowadziła do wyrównania (3:3). Kilkanaście minut później było już 5:3 dla Polki i teraz to ona serwowała po zwycięstwo. Finalnie postawiła kropkę nad "i", notując awans do kolejnej rundy. Mecz trwał ponad dwie godziny.
Magda Linette - Sonay Kartal 6:4, 3:6, 6:3
W następnym spotkaniu jej rywalką będzie Mirra Andriejewa, zawodniczka rozstawiona w tym turnieju z numerem "pięć".
Idź do oryginalnego materiału