Nagle zaczęli trąbić o błędzie VAR. Chodzi o gola Lewandowskiego

3 godzin temu
Robert Lewandowski miał duży wkład w zwycięstwo FC Barcelony z Realem Madryt (3:2) w finale Superpucharu Hiszpanii. Okazuje się, iż sędziowie VAR popełnili drobny błąd przy sprawdzaniu gola Polaka. Na szczęście nie miał on większych konsekwencji dla widowiska.
Czwarty finał o Superpuchar Hiszpanii i czwarty gol. Robert Lewandowski upodobał sobie te rozgrywki. Tym razem strzelił gola na 2:1 w rywalizacji z Realem Madryt. Miało to miejsce w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Tamten okres był szalony, bo łącznie widzieliśmy aż trzy bramki. W internecie wychwycono, iż sędziowie VAR rzekomo popełnili błąd, gdy sprawdzali trafienie Polaka. O co konkretnie chodzi?

REKLAMA







Zobacz wideo Oskar Pietuszewski to polski Yamal? Żelazny: Trochę właśnie zapominamy, iż to jest dzieciak





Zła stopklatka przy podaniu Pedriego. To mogło mieć konsekwencje
Sędziowie VAR chcieli rzecz jasna zobaczyć, czy w momencie podania Pedriego Lewandowski był na spalonym. W transmisji pokazano powtórkę, która okazuje się błędna. Profil Archivo VAR zauważył na platformie X, iż stopklatkę wykonano za późno.
Mowa o momencie, gdy piłka oderwała się już od stopy Pedriego. jeżeli natomiast sytuacja ma być oceniona w sposób rzetelny, to stopklatka powinna być wykonana, gdy Pedri ma piłkę przy nodze.






Sędziowie ostatecznie mieli szczęście, bo choćby przy zatrzymaniu akcji we właściwym momencie, Lewandowski nie był na pozycji spalonej. Polak po otrzymaniu podaniu od Pedriego w piękny sposób wykończył akcję. Piłka odbiła się jeszcze od słupka, nim wpadła do siatki.


Lewandowski ma sporo powodów do zadowolenia
Pierwsza część gry zakończyła się wynikiem 2:2, a w drugiej połowie decydujący cios zadał Raphinha. FC Barcelona obroniła tytuł sprzed roku - wówczas pokonała w finale Real Madryt aż 5:2.



jeżeli chodzi o Lewandowskiego, to Polak wywalczył z "Dumą Katalonii" już sześć trofeów. Trzykrotnie sięgnął po Superpuchar Hiszpanii, dwa razy mistrzostwo kraju i raz po Puchar Króla. Dotychczas strzelił dla Barcelony 111 goli i wielkimi krokami zbliża się do czołowej dziesiątki najlepszych strzelców klubu w historii.
Idź do oryginalnego materiału