Jan Bednarek nie potrzebował czasu, by zaaklimatyzować się w Portugalii po transferze z Southampton i z marszu został szefem linii obrony FC Porto. Drużyna traci mało goli, jest liderem ligi i pędzi po tytuł mistrzowski, w Lidze Europy zapewniła sobie bezpośrednią promocję do 1/8 finału, a w środę awansowała do półfinału krajowego pucharu po zwycięstwie 1:0 z Benficą. Polak wpisał się na listę strzelców w 15. minucie, wykorzystując centrę z rzutu rożnego Gabriego Veigi.
REKLAMA
Zobacz wideo Wielki Bal Mistrzów Sportu 2026
Niestety na początku drugiej połowy pojawiły się problemy. Polak narzekał na mięsień uda w prawej nodze, ale zacisnął zęby i grał aż do 75. minuty. Zastąpił go Alan Varela.
Co ze zdrowiem Jana Bednarka?
W takich przypadkach uraz "lubi się" pogłębić, dlatego kibice FC Porto i reprezentacji Polski musieli czekać na dodatkowe informacje. W czwartek zawodnik przeszedł szczegółowe badania medyczne, które wykluczyły poważną kontuzję. 29-latek wziął udział w sesji treningowej i będzie dostępny do gry na niedzielne spotkanie z Vitorią Guimaraes.
Fani "Smoków", których kolorów bronią też Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski, mogą zatem odetchnąć. Podobnie jak kibice biało-czerwonych, bo czasu do baraży o mundial wcale nie jest tak dużo. Pod koniec marca kadra Jana Urbana zagra z Albanią w półfinale play-offów (26.03). Pięć dni później w ewentualnym finale przeciwnikiem będzie Ukraina lub Szwecja. Defensywa drużyny narodowej może mieć w tych pojedynkach sporo pracy, bo w tych ekipach występują m.in. Aleksander Isak, Viktor Gyoekeres, Władysław Wanat czy Armando Broja.

1 godzina temu












