Na igrzyskach przesadzili. Tak potraktowali Polkę. Aż nie mogła uwierzyć

3 godzin temu
Zdjęcie: Kinga Stanaszek


— Niektóre pytania Włochów były dla nas absurdalne — mówi nam Kinga Stanaszek, która podczas igrzysk olimpijskich pomagała przy organizacji zawodów w skokach narciarskich. Wolontariuszka opowiada o kuriozalnych sytuacjach, które miały miejsce za kulisami, takich jak pominięcie... kontroli Domena Prevca, i o niechęci Włochów do pomocy oferowanej przez Polki, które w przeciwieństwie do nich, doskonale odnajdują się w realiach dyscypliny. — Traktują to jako panoszenie się — zdradza. A jej koleżanka usłyszała jeszcze coś mocniejszego.
Idź do oryginalnego materiału