Na czym zarabia KSW? Martin Lewandowski o finansach organizacji

2 dni temu
Zdjęcie: Fot. YouTube


Martin Lewandowski wprost powiedział, na czym zarabia organizacja KSW. Podał też, co generuje największa koszty.

Największa w Europie organizacja MMA od lat stanowi o sile tej dyscypliny na Starym Kontynencie. KSW już od 21 lat organizuje swe gale, a w ich szeregach walczyło wiele gwiazd, jak Mateusz Gamrot, Karolina Kowalkiewicz, Mariusz Pudzianowski, Mamed Khalidov, czy były mistrz UFC Jan Błachowicz.

Niebawem odbędzie się kolejna hitowa gala, XTB KSW 105. W rozpisce nie brakuje legend, jak chociażby wspominanego „Pudziana”. Dojdzie też do kilku pojedynków z mistrzostwem na szali, jak main event: Bartosiński vs. Grzebyk 2.

Wszystkie walki KSW 105 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy pierwszy zakład obstawią bez ryzyka do 100 zł, a na start otrzymają darmowe 30 zł za depozyt i rejestrację.

TYPKURSYBUKMACHER
Adrian Bartosiński – Andrzej Grzebyk1.32 – 3.40Fortuna
Rafał Haratyk – Ibragim Chuzhigaev2.10 – 1.74Fortuna
Mariusz Pudzianowski – Eddie Hall1.37 – 3.10Fortuna

Martin Lewandowski o finansach KSW

Nie od dziś wiadomo, iż czołowe postaci KSW mogą liczyć na ogromne gaże. Na czym jednak organizacja zarabia? Wprost o finansach swojej firmy wypowiedział się jeden z jej założycieli, Martin Lewandowski.

W wywiadzie dla kanału Biznes Klasa szefowi KSW prowadzący przytoczył wyciąg z KRS, na którym czarno na białym widać było, iż organizacja miała 50 milionów przychodu, z czego 5 milionów zysków. Lewandowski przytoczył trzy elementy, które składają się na wpływy:

Prawa telewizyjne tutaj na terenie Polski, drugim elementem będą bilety, i trzeci sponsorzy. o ile jest PPV, to wówczas PPV jest numerem jeden.

Co zaś się tyczy wydatków, gros tychże stanowią wspominane gaże. Martin Lewandowski przyznał, iż wynagrodzenia stanowią grubo ponad połowę kosztów:

80, czasami 70 procent, to są wynagrodzenia zawodników, a reszta są to wszystkie pozostałe koszty związane z wynajęciem hali, promocją, z wszystkimi elementami, które musimy nabyć od podwykonawców, ochrona, scenotechnika i tak dalej – powiedział szef KSW.

Lewandowski dodał też, iż na samym początku sytuacja wyglądała zupełnie odwrotnie. Wówczas jednak MMA w Polsce nie tyle nie istniało, co było w powijakach. Mało kto się nad Wisłą tą dyscypliną interesował, więc wydatki KSW głównie opierały się na organizacji gal.

Idź do oryginalnego materiału