Muszą skupić się na walce o utrzymanie. Trener komentuje

speedwaynews.pl 1 godzina temu

W niedzielę ciekawej rywalizacji miało dostarczyć nam starcie, w którym Stelmet Falubaz Zielona Góra podejmował Orlen Oil Motor Lublin. „Koziołki” po słabym meczu w Toruniu walczyły o to, aby podnieść się po dotkliwej porażce. Z kolei Zielonogórzanie podniesieni wygraną z Betard Spartą Wrocław mieli powalczyć o wygraną z wicemistrzem Polski. Końcowy wynik mógł być dla gospodarzy rozczarowaniem.

Początek spotkania był naprawdę wyrównany. Na półmetku rywalizacji obie drużyny miały po 21 punktów. Później jednak Motor przełamał opór miejscowych i wyszedł na prowadzenie. Podopieczni Macieja Kuciapy nie dali sobie odebrać korzystnej sytuacji, a Falubaz nie był w stanie zniwelować straty. Ostatecznie goście różnicą dziesięciu punktów.

Na mecz w Zielonej Górze powrócił Fredrik Lindgren. Wyraźnie odczuwał on jeszcze skutki swojego urazu. Ponadto Lublinianie musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Bartosza Bańbora, którego zastąpił Sven Cerjak. Słoweniec wygrał jednak w drugim biegu, niespodziewanie pokonując Damiana Ratajczaka. Wątki obu żużlowców poruszył po zawodach Grzegorz Walasek.

– Znaczy ja go widziałem i widziałem, jak się przemieszczał. Także mówię ok, dobra, wyjedzie i może zjedzie. A niestety Fredka z motocykla kładzie się na łóżko, tylko, iż wygrywa biegi. Młody Słoweniec, który przyjechał, wygrał z nami start. No nie wiem, bo musielibyśmy chłopaków zapytać, bo mi ciężko jest tłumaczyć, co idzie nie tak. Warunki torowe. Ja wiem, iż było dzisiaj cieplej, ale oni też to mieli taką pogodę i wygrywali z nami – mówił trener Falubazu w nagraniu opublikowanym przez Radio Index.

Falubaz Zielona Góra po dobrym dla siebie momencie wrócił do punktu, w którym postawa drużyny nie napawała optymizmem. Walka o fazę play-off w przypadku drużyny Grzegorza Walaska wydaje się być niemożliwa. Sam szkoleniowiec przyznał, iż zespół powinien myśleć już o decydujących o utrzymaniu meczach.

– No nie mam manewru. Muszą się chłopacy pozbierać i musimy bronić ekstraligi, bo, bo, bo źle to wygląda po prostu. – zakończył Walasek.

Zielonogórzanie w najbliższy piątek staną przed szansą na kolejne zwycięstwo. Stelmet Falubaz Zielona Góra pojedzie bowiem na wyjeździe z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. „Lwy” zajmują w tej chwili ostatnie miejsce z kompletem porażek.

Idź do oryginalnego materiału