Meksykańskie media w niedzielę 22 lutego poinformowały o operacji wojskowej, w której zabity został baron narkotykowy Nemesio "El Mencho" Oseguera Cervantes - przywódca kartelu Jalisco Nueva Generacion, który odpowiadał m.in. za handel kokainą, heroiną czy przemyt fentanylu na terytorium USA. W ubiegłym roku Donald Trump uznał gang za organizację terrorystyczną, a teraz postanowił pomóc Meksykanom w zabójstwie "El Mencho", co potwierdził Biały Dom.
REKLAMA
Zobacz wideo Gala losowania mundialu w cieniu skandalu? Żelazny: Amerykanie łamią prawo wojenne!
- Prezydent Trump wyraził się jasno: Stany Zjednoczone zadbają o to, aby narkoterroryści wysyłający śmiercionośne narkotyki do naszej ojczyzny zostali zmuszeni do stawienia czoła sprawiedliwości, na którą od dawna zasługują - powiedziała rzeczniczka Karoline Leavitt, która podkreśliła, iż baron narkotykowy był kluczowym celem władz Meksyku i USA. Poinformowała również, iż oprócz "El Mencho" śmierć poniosło trzech innych członków kartelu, trzech zostało rannych, a dwóch aresztowano.
W Meksyku panuje chaos. Światowe media biją na alarm przed mundialem
Zabójstwo jednego z najbardziej poszukiwanych gangsterów świata, za którego głowę w przeszłości amerykańska służba narkotykowa DEA ogłosiła nagrodę 15 milionów dolarów, sprawiło iż w kraju z Ameryki Łacińskiej rozpętało się piekło. Członkowie kartelu sieją spustoszenie w kilku stanach, blokując drogi, podpalając stacje benzynowe czy atakując sklepy, banki i apteki.
Na ten moment dziennik "La Jornada" informuje, iż w poniedziałek nad ranem zgłoszone zostały incydenty w 21 stanach. Guadalajara ma planować rozmieszczenie ponad 2000 kamer, dronów oraz aktywnych patroli armii oraz Gwardii Narodowej.
Jak czytamy na łamach hiszpańskiego dziennika "AS", kolejne kraje obawiają się o bezpieczeństwo podczas tegorocznych mistrzostw świata, których Meksyk jest współorganizatorem. Hiszpanie cytują m.in. kolumbijską gazetę "El Tiempo", która zwraca uwagę na "obawy meksykańskich władz o możliwe wejście kolumbijskich przestępców powiązanych z handlem narkotykami, którzy mogliby dzięki wyjazdowi na mundial dołączyć do lokalnych karteli".
"The Athletic" z kolei twierdzi, iż szybkość operacji wynikła z presji nałożonej przez Trumpa. Pomimo chaosu jednak, Meksyk nie otrzymał żadnych komunikatów od FIFA, które przedstawiałyby realne obawy dotyczące organizacji imprezy.
"El Universal de Cartagena" wprost mówi, iż brutalne incydenty i przejęcie miast przez grupy przestępcze, bezpośrednio wpływają na logistykę i postrzeganie bezpieczeństwa kibiców. A to wszystko na kilka miesięcy przez rozpoczęciem turnieju i w obliczu możliwej interwencji zbrojnej USA.
W Meksyku rozegranych ma zostać dwanaście spotkań MŚ, w tym m.in. mecz otwarcia pomiędzy gospodarzami a RPA (11 czerwca). Polska w przypadku awansu z baraży 15 czerwca w Monterrey zmierzy się z Tunezją.
Zobacz też: Gra w Ekstraklasie i zachwyca. "Musi zabrać go na mundial"

3 godzin temu













