Lech Poznań po słabym starcie rundy zanotował cztery zwycięstwa z rzędu. Kolejorz wciąż jest w grze na trzech frontach – w lidze, Pucharze Polski i Lidze Konferencji. Bramkarz mistrza Polski, Bartosz Mrozek, podkreśla jednak, iż nie myśli o trofeach, a o każdym kolejnym meczu.
Mrozek jest pewniakiem w składzie Nielsa Frederiksena. Polak nie opuścił w tym sezonie ani jednego spotkania, choć zimą Lech ściągnął mu do składu konkurenta w osobie Płamena Andriejewa.
Bartosz Mrozek: Wygrana w Lidze Konferencji to byłby sukces, który nieprędko zostałby powtórzony
W czwartek Lech zmierzy się w Poznaniu z KuPS w rewanżowym spotkaniu 1/16 finału Ligi Konferencji. Przy wyniku 2:0 w pierwszym meczu kwestia rewanżu wydaje się praktycznie rozstrzygnięta. Bartosz Mrozek podkreśla jednak, iż nie wybiega marzeniami w przyszłość i nie myśli o potencjalnym awansie do finału rozgrywek.
– Nigdy nie miałem takiej wizji. Tak samo nigdy nie pomyślałem o finale Pucharu Polski. Naprawdę zawsze mam myśl tylko o najbliższym meczu. Ba, jakbyś mnie zapytał, o której godzinie gramy w niedzielę z Rakowem, to bym ci nie powiedział. Nie mam pojęcia, choć domyślam się, iż o 17:30. Albo o 20:15. Pewnie jedno z dwóch. Czasem ktoś do mnie zadzwoni i spyta, czy któregoś marca możemy się spotkać. Odpowiadam, iż nie mam pojęcia, co wtedy będę robił – „zadzwoń kilka dni wcześniej” – wyjaśnił bramkarz w rozmowie z Interią.
– Mamy od trenera plan na dwa tygodnie i w ogóle się nie zastanawiam, co będzie dalej. Jakbyśmy teraz awansowali do finału Ligi Konferencji, który miałby zostać rozegrany w maju, choćby nie znałbym daty – przyznał.
Wskazał natomiast, czy wolałby sukces w postaci mistrzostwa kraju, czy tytułu na arenie międzynarodowej.
– Chyba wybrałbym Ligę Konferencji. Bo żaden polski klub jeszcze nie wygrał w Europie i byłby to sukces, który nieprędko zostałby przez kogoś powtórzony – stwierdził Bartosz Mrozek.
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Oficjalnie: Widzew sfinalizował hit transferowy! Pobił rekord ligi
- Czech ma trafić do Górnika. Chciało go też Schalke
- Kolejny Gruzin opuścił Ekstraklasę. Tym razem ten z Wisły Płock
Fot. Newspix

2 godzin temu
















