Krajowa Liga Żużlowa ma do siebie, iż otwiera okna dla niecodziennych zawodników. Wielu młodych i ambitnych żużlowców zaczyna naukę żużlowego rzemiosła właśnie od tego poziomu rozgrywkowego. Podczas minionej kolejki, młodzi właśnie przejęli pałeczkę od bardziej doświadczonych. Wielu z nich zakończyło zawody z naprawdę pokaźnym workiem punktów. Nie zabrakło jednak profesjonalizmu niektórych żużlowców, ale postanowiłem wyróżnić kilku zawodników, zgodnie z budową meczowego składu.
Patryk Budniak – 13+1
Polscy seniorzy pojechali przeróżne spotkania. Norbert Krakowiak czy Oskar Polis zdecydowanie zasłużyli na wyróżnienie, ale chciałem się pochylić na nowym otwarciu. Dlatego też pod numerem seniorskim ustawiam Patryka Budniaka, który pokonywał seniorów podczas ligowego meczu w Opolu. Najbardziej o tym wszystkim przekonał się Václav Milík, który trzykrotnie przegrywał z młodzieżowcem. Postawa Budniaka przełożyła się na meczowe zwycięstwo Ultrapur Omega Gniezno. Jego dorobek to 13 punktów z bonusem, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze.
Timo Lahti – 14
Nie mogło zabraknąć prawie perfekcyjnego występu Timo Lahtiego. Lahti zaczął sezon od wyjazdu w Daugavpils, gdzie spędził wiele sezonów. Fin na szwedzkiej licencji jechał perfekcyjne zawody do ostatniego biegu. Lokomotiv i Wybrzeże Gdański mieli na swoim koncie po 42 punkty. Timo Lahti zwyciężył swój ostatni wyścig, zapewniając punkt dla Wybrzeża Gdańsk, myląc się przy tym tylko raz. Naprawdę świetny powrót zawodnika do Krajowej Ligi Żużlowej. Warto jednak podkreślić zawód przy Jacobie Thorssellu czy bardzo słaby występ krajowej formacji seniorskiej.
Timo LahtiRune Thorst – 12
Śląsk Świętochłowice postawił na niecodzienne nazwiska, aby po prostu przejechać sezon. Podróż do Landshut wymagała naprawdę wiele, o ile chodzi o umiejętności jazdy. Sam tor nie należy do najlepszych dla Adriana Gały czy Mateusza Tondera, ale swoje możliwości pokazało dwóch zawodników – Rune Thorst oraz Matteo Boncinelli. Duńczyk ponownie pokazał, iż coś potrafi i wyciągnął wnioski z ostatnich przygód w Polsce. Był on najskuteczniejszym zawodnikiem Śląska Świętochłowice w historycznej wizycie na torze w Landshut. Na pewno warto obserwować poczynania tego żużlowca, patrząc na równą jazdę choćby w domowym spotkaniu.
James Pearson – 13+2
Chyba można powiedzieć, iż jedno z największych zaskoczeń tej kolejki. Australijczyk dotychczas pokazywał się jako solidny U24, ale zdecydowanie niedoświadczony na innych torach. Świetnie opanował nawierzchnie w Opolu, co było widać w niedzielę. Pewność w jeździe to jedno, ale przyzwoity moment startowy wystarczył do obejmowania prowadzenia i odjeżdżania rywalom. OK Kolejarz Opole może zawdzięczać Pearsonowi niewielką porażkę z Ultrapur Omega Gniezno. Krajowa Liga Żużlowa to w tej chwili rejon, który James Pearson jest w stanie podbić.
Oskar Polis – 12
Niewielu krajowych seniorów pojechało na poziomie w tejże kolejce. Oskar Polis natomiast starał się jak mógł, aby wspomóc Pearsona w walce z gnieźnieńskim zespołem. Przede wszystkim karygodny błąd w szóstym biegu zawodów, gdzie podciął Kevina Fajfera, nieco obarczył obraz dobrego występu zawodnika z Opola. Nierówna forma to jedno, ale gdyby nie Oskar Polis, Kolejarz miałby spore problemy z gonieniem rywali. Hubert Łęgowik zdecydowanie poniżej oczekiwań, nie ma co tego ukrywać.
Oskar PolisJanek Konzack – 8+3
Młody Niemiec przejechał kolejny dobry mecz. W Gnieźnie Konzack zdobył cztery punkty z dwoma bonusami, ale zdecydowanie potrafił zadziwiać swoją pewnością na trasie. Podobnie było w Landshut, gdzie 17-latek pojechał znacznie lepiej od Mario Hausla. Osiem punktów z trzema bonusami to naprawdę świetny wynik, szczególnie patrząc na innych młodzieżowców. Przede wszystkim warto spojrzeć na biegi, gdzie jechał Konzack. Pokonani m.in. Adrian Gała, Mateusz Tonder, Leon Szlegiel i Matteo Boncinelli. Dobry, wręcz obiecujący występ niemieckiego młodzieżowca.
Eryk Kamiński – 10+1
Popularny „Dzik” jest w świetnej formie. Zaraz obok Timo Lahtiego to właśnie Kamiński odegrał kluczową rolę w remisie z Lokomotivem Daugavpils. Młodzieżowiec pokazał się z dobrej strony w każdym ze swoim startów, dorzucając do wyniku dziesięć punktów z bonusem. Ostatnie świetne występy w eliminacjach IMP i SK tylko pokazują, jak świetnie dysponowany jest junior Wybrzeża Gdańsk. Nie mógł sobie wymarzyć lepszego, indywidualnie, początku sezonu.
Leon Flint – 11+1
Leon Flint jeszcze niedawno był odrzutkiem z Rybnika, aby teraz zacząć ścigać się na wyższym poziomie. Kariera w Polsce Brytyjczyka to mnóstwo nietrafionych decyzji. Dopiero Trans MF Landshut Devils otworzyli ramiona dla byłego MIM Wielkiej Brytanii, z aspiracjami do pójścia śladem Toma Brennana. 11 punktów z bonusem to jeden lepszych wyników U24 w tej kolejce, zresztą drugi z rzędu dla Flinta. Coraz to lepiej wygląda jego postawa na ligowych torach. Krajowa Liga Żużlowa może wyhodować kolejnego ambitnego Brytyjczyka.
Leon Flint















