Mistrz Europy pojedzie dla innego kraju?! „Muszę się zastanowić”

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Franza Zorna spokojnie można nazwać legendą ice speedway’a, czyli potocznie nazywanego w Polsce żużla na lodzie. Austriak od ponad 25 lat rywalizuje na lodowych arenach, a jego dorobek medalowy robi niewątpliwie ogromne wrażenie. W swojej kolekcji ma cztery medale Indywidualnych Mistrzostw Europy – brązowy z 2005 roku oraz trzy złote z lat 2008, 2023 i 2024. Do tego dołożył cztery krążki Indywidualnych Mistrzostw Świata – dwa srebrne (2000, 2023) oraz dwa brązowe (2008, 2009). Imponująco wygląda również jego dorobek w Drużynowych Mistrzostwach Świata, gdzie wywalczył aż czternaście medali – osiem srebrnych (2001, 2008, 2009, 2011, 2012, 2013, 2015, 2017) oraz sześć brązowych (1999, 2004, 2010, 2016, 2018, 2019).

55-letni gladiator jest przykładem niesamowitej pasji do tej dyscypliny i na każdym kroku udowadnia, iż głód ścigania wciąż jest w nim ogromny. „Franky”, jak mówią o nim kibice i rywale, otwarcie podkreśla, iż jego celem pozostaje upragniony tytuł indywidualnego mistrza świata. Nie zraził go choćby poprzedni sezon, w którym zmagał się z kontuzjami oraz problemami sprzętowymi.

Sezon 2026 trwa w najlepsze, a już 21 lutego w fińskim Varkaus odbędzie się finał Indywidualnych Mistrzostw Europy. Jak się jednak okazuje, Zorn nie otrzymał na nie powołania. Austriacka federacja, mając do dyspozycji dwa miejsca od FIM Europe, wyznaczyła Haralda Simona i Josefa Kreuzbergera. Brak nominacji dla tak utytułowanego zawodnika jest dla niego bolesnym faktem.

– Nie wezmę w nich udziału. Komisja żużlowa naszego związku AMF mnie nie nominowała. To pięć osób, które dokonują podziałów. Ci ludzie nie wiedzą, jaki sport uprawiamy, nie znają ice speedway’a, nie wiedzą też, kto startuje. I nie mają pojęcia, ile pracy to kosztuje mówi w rozmowie ze speedweek.com.

Ważna decyzja do podjęcia

Co więcej, Zorn coraz poważniej zaczyna rozmyślać o potencjalnej zmianie licencji, aby móc startować dla innego kraju. Jak przyznaje, na ten moment nie podjął jeszcze żadnych decyzji, ponieważ jest to trudny temat, wymagający czasu i spokojnej analizy. W świecie ice speedway’a znanych jest kilka podobnych przypadków, gdy zawodnicy decydowali się na zmianę federacji lub dopiero to rozważają.

Idealnym przykładem jest w tej chwili Luca Bauer. Niemiec od kilku lat ściga się bowiem z włoską licencją. 28-latek podjął taką decyzję w wyniku braku należytego porozumienia z DMSB oraz po konsultacjach ze swoim ojcem Güntherem, który w przeszłości również startował na lodzie i należał do czołowych zawodników tej odmiany „czarnego sportu”.

– Ubiegając się o licencję do wyboru masz dwie opcje, które możesz zaznaczyć: amator albo zawodowiec. Ja wybrałem zawodowiec. W rzeczywistości uniemożliwia mi to wykonywanie mojego zawodu. Zajmuję się ice speedway’em, ale nie tylko tym. Jestem samozatrudniony, realizuję wiele różnych projektów i muszę z tego żyć. Muszę teraz poważnie rozważyć, czy złożyć wniosek o zwolnienie licencji za opłatą 142 euro i czy nie powinienem reprezentować innego kraju w przyszłym roku tłumaczy portalowi speedweek.com Franz Zorn.

Franz Zorn || FOT. WOJCIECH BANASZKIEWICZ
Idź do oryginalnego materiału