Minister sportu szalał, Małysz wzruszony. Nagle telefon. "Co ty, płaczesz?"

2 godzin temu
Zdjęcie: Mężczyzna ubrany w zimową czapkę z polską flagą i szalik rozmawia przez telefon, w tle widoczne trybuny ze zgromadzonymi kibicami podczas wydarzenia sportowego, w okrągłej ramce młody skoczek narciars


Adam Małysz aż trząsł się z nerwów. Emocje sięgały zenitu. Po finałowym skoku Kacpra Tomasiaka zaczął się taniec radości, ale prezes Polskiego Związku Narciarskiego uspokajał. Na górze było jeszcze trzech skoczków. Tylko jeden wyprzedził Polaka. I wtedy zaczął szaleć Jakub Rutnicki, minister sportu. Gardło miał zdarte. Nagle Małysz wykonał telefon. - Co ty płaczesz? - zapytał. Płakaliśmy wszyscy. Płakała cała Polska.
Idź do oryginalnego materiału