Nottingham Forest awansowało do fazy pucharowej Ligi Europy. W rundzie play-off drużyna prowadzona przez Seana Dyche’a zmierzy się z Fenerbahce. Pierwszy mecz zostanie rozegrany w Turcji. Jedna decyzja tamtejszych władz nałożyła na kibiców z Anglii, którzy wybierają się na to spotkanie, ogromne koszty. Na serdeczny gest w związku z tym zdecydował się właściciel klubu, Evangelos Marinakis.
Tricky Trees zakończyli poprzedni sezon Premier League na siódmym miejscu, które pozwoliło im na udział w Lidze Europy. Tym samym dwukrotni zdobywcy Pucharu Europy wrócili do europejskich rozgrywek po 30 latach. Ich ostatni udział przypadł na Puchar UEFA w okresie 1995/96. Dotarli wówczas do ćwierćfinału, w którym przegrali z Bayernem Monachium, czyli późniejszym triumfatorem.
Marinakis pokryje koszty podróży kibiców Nottingham Forest
Od początku sezonu drużynę prowadziło już trzech trenerów: Nuno Espirito Santo, Ange Postecoglou i Sean Dyche. Częste zmiany szkoleniowca nie wpłynęły znacząco na zmagania zespołu w fazie ligowej Ligi Europy. Nottingham Forest wygrało cztery z ośmiu meczów i zajęło 13. miejsce w tabeli. W fazie play-off, w której udział biorą drużyny z miejsc 9-24, los skrzyżował Anglików z Fenerbahce, które zajęło miejsce 19.
Fenerbahçe Nottingham Forest #UELdraw pic.twitter.com/ZuqhBG8ms4
— UEFA Europa League (@EuropaLeague) January 30, 2026
Pierwszy mecz odbędzie się w Turcji, został on zaplanowany na 19 lutego. Dla kibiców Forest przewidziano ponad 2000 miejsc. Władze Stambułu podjęły decyzję, iż goście będą musieli skorzystać z obowiązkowych autokarów, które dostarczą ich na mecz i z powrotem. Wygeneruje to nieoczekiwane koszty w wysokości 53 500 funtów. Na miły gest zdecydował się właściciel Forest, Evangelos Marinakis. Grek zapowiedział, iż sam w całości pokryje dodatkowe koszty podróży, by odciążyć podróżujących fanów.
– Wymóg obowiązkowego korzystania z autokarów w celu dotarcia na to spotkanie i powrotu z niego, narzucony przez lokalne władze Stambułu, będzie wiązał się z dodatkowymi kosztami wynoszącymi około 53 500 funtów – poinformował klub. – W ramach podziękowania za fantastyczne wsparcie, właściciel Evangelos Marinakis pokryje te koszty w całości, aby zapewnić, iż kibice nie będą musieli płacić za podróż oprócz ceny biletu na mecz.
Marinakis przejął klub w lipcu 2017 roku, kiedy ten otarł się o spadek do League One. Za kontrowersyjnym właścicielem ciągną się afery, których nie powstydziłby się półświatek przestępczy. W tej sytuacji należy jednak docenić jego gest.
CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE EUROPY NA WESZŁO:
- Play-off Ligi Europy rozlosowany. Polskie akcenty i mocne starcia
- Ziółkowski z kluczowym golem. Doceniła go włoska legenda
- Wypadek w drodze na mecz Ligi Europy. Nie żyje siedem osób
Fot. Newspix.pl

3 godzin temu
















