Końcówka fazy zasadniczej przynosi wielkie emocje, ale te największe są związane z walką o play-offy. Trzy miejsca, cztery drużyny, a wśród kandydatów znajduje się JSW Jastrzębski Węgiel. Jastrzębianie mają jeszcze do rozegrania trzy mecze i o dwa punkty wyprzedzają Energę Trefl Gdańsk, który zajmuje dziewiąte miejsce.
REKLAMA
Zobacz wideo JSW Jastrzębski Węgiel tez chce grać w play-off PlusLigi. Kaczmarek: Jesteśmy stworzeni, żeby grać i wygrywać
Mistrzowie Polski sprzed dwóch lat są w niezłej pozycji, ale do zapewnienia sobie miejsca w czołowej "ósemce" potrzebują jeszcze kilku punktów. Świetną okazją na to jest domowy mecz z Cuprum Stilonem Gorzów - oni nie walczą o nic. Play-offy już dawno odjechały, a utrzymanie od kilku dni jest zapewnione.
Końcówki dla Jastrzębia
Jastrzębianie musieli zareagować na piątkową wygraną ZAKSY, po której Kędzierzynianie zrównali się z JSW punktami. Pierwszy set przebiegł po myśli gospodarzy, choć łatwo nie było. Największe problemy sprawiał Mathis Henno, który zdobył osiem punktów. Jego dwa ataki i dwa asy z rzędu dały prowadzenie 17:14 Gorzowianom, ale wtedy JSW się otrząsnął. Seta wygrali do 21, kończąc partię serią trzech bloków - punktowali Michał Gierżot oraz Anton Brehme.
Zobacz też: Wielki hit PlusLigi bez Leona! Nie było czego zbierać. Kosmiczna seria trwa
Goście spróbowali się postawić też w drugiej partii. Po wyrównanym początku Jastrzębski Węgiel uciekł jednak na cztery punkty - po ataku Gierżota było 16:12. Gorzowianie gwałtownie wyrównali stan seta, ale tylko na tyle było ich stać. Znów kluczowa okazała się końcówka seta i znów lepszy w najważniejszych momentach byli Jastrzębianie. Wynik 25:22 dla gospodarzy oznaczało, iż już tylko jednego seta brakuje do wygranej za trzy punkty i wielkiego kroku w stronę play-offów.
Przeciąganie liny za trzy punkty
Trzecia partia była jeszcze bardziej wyrównana niż poprzednie dwie. Przez pierwsze kilkanaście minut żadna z drużyn nie była w stanie wywalczyć sobie przewagi wyższej niż punkt. Udało się to dopiero po bloku Krzysztofa Rejny na Łukaszu Usowiczu - Gorzowianie wyszli na prowadzenie 13:11. ale gospodarze natychmiast odrobili tę stratę.
Stilon chciał gwałtownie rozstrzygnąć losy partii. Prowadzenie 20:17 dał blok Daniela Gąsiora, ale trzypunktowa przewaga również okazała się niewystarczająca. Blok Adama Lorenca wyrównał wynik i znów losy seta rozstrzygnęły się w końcówce - tym razem jednak grano na przewagi i tym razem najważniejsze momenty były po stronie gości. Obronili choćby piłkę meczową. Set do 24 i gramy dalej.
Stilon kontynuował dobrą grę w czwartej partii. Po błędzie w ataku Lorenca było już 6:2 i trener Andrzej Kowal wziął czas. Przyniosło to skutek, gdyż Jastrzębianie gwałtownie odrobili stratę - skuteczny atak Usowicza i na tablicy widniał remis po 10. Dłuższy okres wyrównanej gry przerwał Nicholas Szerszeń, za pomocą którego JSW prowadziło 19:17. Przewagę utrzymali już do końca, dzięki czemu Jastrzębski Węgiel zdobył bardzo ważne trzy punkty.
JSW Jastrzębski Węgiel 3:1 Cuprum Stilon Gorzów (25:21, 25:22, 24:26, 25:23)
JSW Jastrzębski Węgiel awansował na szóste miejsce w tabeli, wyprzedzając PGE GiEK Skrę Bełchatów. Jastrzębianie mają już pięć punktów przewagi nad Energą Treflem Gdańsk i są już o krok od gry w play-offach. Cuprum Stilon Gorzów pozostał na 11. lokacie z dorobkiem 24 punktów zdobytych w 24 meczach.

1 dzień temu















