W styczniu 2022 roku Czesław Michniewicz został trenerem reprezentacji Polski. Zastąpił na tym stanowisku Paulo Sousę. Przed nowym selekcjonerem był postawiony jeden główny cel: awans na mistrzostwa świata w Katarze. Biało-Czerwoni pokonali w barażach Szwecję 2:0. Na samym turnieju wyszli z grupy, a później odpadli w 1/8 finału po spotkaniu z Francją.
REKLAMA
Zobacz wideo Legia straciła swoją markę? Kosecki: W tej chwili jest rozpoznawalna tylko dzięki nim!
Michniewicz mówi o "Fryzjerze". "Chodzi tylko o to, iż znałem tego człowieka"
Michniewicz jednak ostatecznie nie utrzymał posady. Jego kontrakt nie został przedłużony, a spory wpływ na to miała afera premiowa. Zresztą gorąco było już podczas pierwszej konferencji prasowej Michniewicza w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Poruszano bowiem nie tylko kwestie sportowe, ale również wydarzenia z przeszłości.
A nie jest tajemnicą, iż trener miał powiązania z Ryszardem Forbrichem (ps. Fryzjer). To boss piłkarskiej mafii w Polsce. Panowie mieli ze sobą rozmawiać przez telefon aż 711 razy. Michniewicz jednak nigdy nie został za nic skazany. Szkoleniowiec wrócił do tej sprawy w programie "W stylu Krychowiaka" na antenie radia RMF FM.
- Gdybym coś złego zrobił, to nie siedziałbym tutaj przed tobą ani przed wami w reprezentacji. Nigdy nie miałem żadnego zarzutu, nigdy nie byłem o nic oskarżony. Wiadomo, iż poznałem różnych ludzi w swoim życiu, ale każdy różnych ludzi spotyka. Żaden zawodnik nie powiedział, iż mi coś dał albo iż ja komuś dałem. Chodzi tylko to, iż znałem tego człowieka (Ryszarda Forbricha - przyp.red.). Dlaczego? Bo siedem lat w Amice Wronki pracowałem - podkreślił.
- Dostałem sygnały z mediów, iż "Kwiatek" (Jakub Kwiatkowski, ówczesny dyrektor sportowy reprezentacji Polski - przyp.red.) źle rozwiązał sytuację, bo powinien od razu uciąć temat i zaprosić kolejnego dnia do PZPN, by zadawać pytania - dodał, nawiązując do pytań z pierwszej konferencji prasowej.
Tak Michniewicz tłumaczył się ze znajomości z "Fryzjerem"
Kiedy Michniewicz objął reprezentację Polski, to gościł w "Hejtparku" na "Kanale Sportowym". Wówczas powiedział, iż z Forbrichem rozmawiał na wiele tematów.
- Pamiętam taką sytuację, gdy ukradziono nam w Gdyni samochód. Trudna dla nas sprawa, mieliśmy dziecko, trzeba było podróżować, a tutaj zostaliśmy bez auta. Zależało nam na czasie i zadzwoniłem do Forbricha. We Wronkach było dużo osób, które zajmowały się sprowadzaniem samochodów. Niekiedy czekało się na pojazd rok, niekiedy krócej. Forbrich bardzo często zmieniał auta, miał swoich ludzi. Skorzystałem z jego pomocy - podkreślił.
Czytaj także: Media: Trzy kluby chcą Lewandowskiego
U kibiców zdania na temat selekcjonera były podzielone. Faktem jest, iż w XXI wieku jako jedyny trener wprowadził reprezentację Polski do fazy pucharowej na mundialu.

2 godzin temu
















