Michael Ameyaw jest blisko transferu z Rakowa Częstochowa do Korony Kielce. Wiceprezes Rakowa Dawid Krzętowski potwierdził na antenie Canal+ Sport, iż klub ma na stole ofertę za dwukrotnego reprezentanta Polski i spodziewa się finalizacji operacji.
Wypowiedź została wyemitowana w piątek 4 września, a o godzinie 09:54 opisały ją Transfery.info. Źródłem informacji jest sam wiceprezes Rakowa, nie portal pośredniczący. Krzętowski powiedział wprost: „Mamy ofertę na stole i do tego dojdzie”.
Dlaczego Raków chce sprzedać Ameyawa?
Według działacza decyzja ma charakter sportowy. Raków uznał, iż nie jest w stanie wykorzystać pełnego potencjału skrzydłowego. To tłumaczy jego nieobecność w kadrach meczowych na spotkania z Jagiellonią Białystok i Górnikiem Zabrze. Klub wcześniej komunikował, iż chodzi o względy sportowe; teraz znamy szerszy kontekst.
Ameyaw trafił do Częstochowy latem 2024 roku z Piasta Gliwice za około milion euro. W 68 spotkaniach dla Rakowa zdobył osiem bramek i zaliczył 12 asyst. Bywał zawodnikiem pierwszego wyboru, ale w obecnym układzie jego rola wyraźnie zmalała.
To zaskakujący kierunek głównie dlatego, iż 25-latek wciąż ma status reprezentanta Polski i doświadczenie z ligowej czołówki. Korona dostaje szansę na piłkarza, którego sufit sportowy jest wyższy niż sugeruje jego ostatnia sytuacja w Rakowie.
Korona może zyskać gotowe wzmocnienie
Dla kielczan byłby to ruch bez długiego okresu adaptacji. Ameyaw zna ligę, realia polskich szatni i intensywność Ekstraklasy. Może grać na obu skrzydłach, a także bliżej środka, więc zwiększyłby trenerowi liczbę wariantów w ofensywie.
Jednocześnie Korona musi odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego zawodnik przestał pasować do Rakowa. Samo nazwisko nie gwarantuje odbudowy. Potrzebne będą regularne minuty i rola dopasowana do jego mocnych stron, zwłaszcza gry z piłką oraz zejść do środka.
O tym, iż w Częstochowie szykują się dalsze zmiany, pisaliśmy w materiale o dwóch możliwych transferach Rakowa. Klub nie tylko szuka wzmocnień, ale porządkuje też obecną kadrę.
Ameyaw już wcześniej budził ogromne emocje. Po jednym z meczów reagował na zachowanie trybun, co opisaliśmy w tekście o jego ostrym wpisie po spotkaniu. Teraz najważniejsza będzie jednak piłka: jeżeli oferta zostanie przyjęta, skrzydłowy dostanie w Kielcach nowy start.
Transfer może pomóc wszystkim stronom
Raków zwolni miejsce w kadrze i odzyska część środków, Korona dostanie zawodnika gotowego do gry, a sam Ameyaw uniknie miesięcy na marginesie. Taki układ brzmi racjonalnie, ale ostateczna ocena zależy od warunków finansowych. Kluby nie podały dotąd kwoty ani modelu transakcji, dlatego nie ma podstaw, by przesądzać, czy chodzi o sprzedaż definitywną, wypożyczenie lub zapisane bonusy.
W Kielcach presja będzie inna niż w zespole walczącym o mistrzostwo, ale odpowiedzialność może być większa. Korona nie sprowadza skrzydłowego wyłącznie do rotacji. jeżeli transfer dojdzie do skutku, reprezentant Polski powinien stać się jednym z głównych źródeł przewagi w pojedynkach i kreacji sytuacji.
Formalne ogłoszenie może pojawić się dopiero po uzgodnieniu wszystkich zapisów i badaniach medycznych. Do tego czasu określenie „blisko Korony” jest precyzyjniejsze niż przedstawianie transferu jako zakończonego. Słowa wiceprezesa Rakowa mocno zwiększają wiarygodność operacji, ale historia zna przypadki, w których choćby zaakceptowana oferta nie prowadziła do podpisu z powodu warunków indywidualnych lub wyników badań.

2 godzin temu














