Messi znów przeszedł do historii! Tym golem przebił samego Ronaldo

2 godzin temu
O tym, iż Lionel Messi jest jednym z najlepszych piłkarzy w całej historii, nie trzeba nikogo specjalnie przekonywać. Legendarny Argentyńczyk w meczu Inter Miami - Nashville SC przebił kolejną magiczną barierę, zdobywając swoją 900. bramkę w karierze.
W lipcu miną trzy lata, odkąd Lionel Messi zamienił Europę na Stany Zjednoczone. Ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki, mimo 38 lat na karku, wciąż zachwyca swoją dyspozycją w barwach Interu Miami, dla którego w dopiero co rozpoczętym sezonie MLS strzelił trzy gole w trzech meczach.

REKLAMA







Zobacz wideo Widzew ma kłopoty. Co dalej? "Dla właściciela to byłaby trauma"



W nocy ze środy na czwartek 19 marca Argentyńczyk zamierzał poprowadzić swój zespół do zwycięstwa nad Nashville SC w rewanżowym starciu 1/8 finału Pucharu Mistrzów CONCACAF. Tydzień wcześniej podopieczni Javiera Mascherano zremisowali 0:0.


Siedem minut wystarczyło, by kibice zostali świadkami historii. Messi z 900. golem!
Rewanż zaczął się dla piłkarzy z Miami najlepiej, jak tylko mógł. Już w 7. minucie Messi trafił do siatki, co spowodowało wybuch euforii na stadionie. Kibice byli bowiem świadkami wydarzenia historycznego - kapitan reprezentacji Argentyny strzelił swojego 81. gola dla Interu, a 900. bramkę w całej karierze!






Do tego Messi stał się najmłodszym zawodnikiem w historii futbolu, któremu udało się pokonać bramkarzy rywali aż tyle razy - dokonał tego w wieku 38 lat i 268 dni. Cristiano Ronaldo z kolei miał 39 lat i 213 dni. Argentyńczykowi mu się również przebić Ronaldo pod kątem liczby rozegranych spotkań, których obaj panowie do tego osiągnięcia potrzebowali - Portugalczyk 900. gola świętował w 1236. meczu, a Messi w 1142.






Na ten wynik Messiego, oprócz 81 trafień w barwach Interu Miami, składa się 115 goli w narodowych barwach, 32 bramki dla Paris Saint-Germain i aż 672 gole strzelone dla FC Barcelony. W teorii można doliczyć także sześć bramek, które Argentyńczyk zdobył w drugim zespole "Blaugrany" w okresie 2004/05, ale oficjalnie mowa o liczbie 900.



Lionel Messi nie będzie miał jednak okazji do strzelenia kolejnych goli w tegorocznym Pucharze Mistrzów CONCACAF. W 74. minucie gry do wyrównania doprowadził jego rodak Cristian Espinoza i tym samym zapewnił Nashville awans do ćwierćfinału. W USA bowiem obowiązuje nieistniejąca już w europejskich rozgrywkach zasada goli na wyjeździe.
Zobacz też: Pierwsze informacje ws. Marciniaka. Dlatego nie sędziował meczu LM
Idź do oryginalnego materiału