Mejza przeciw patostreamom, ale chce walczyć we freak fight. Tak to wyjaśnia

2 godzin temu

Poseł Łukasz Mejza potwierdził reporterce Polsat News, iż chce zawalczyć w gali freak fightowej, mimo iż głosował za penalizacją patostreamingu. Jak potwierdził, realizowane są jego rozmowy z federacją, ale oczekuje od niej kontraktu na milion złotych. Środki te miałyby trafić na charytatywne cele. - Byłbym pierwszym w Europie, a może i na świecie, czynnym politykiem (w oktagonie - red.) - powiedział.

Polsat News
Łukasz Mejza chce walczyć na gali freak fight za milion złotych.

Łukasz Mejza pytany przez reporterkę Polsat News, czy zawalczy na gali freak fight mimo tego, iż zagłosował w czwartek za ustawą przeciwko patostreamom, zaznaczył, iż nie ma tu sprzeczności. - Walka to jest sport, szlachetna rywalizacja w oktagonie, w ringu. Nie powiedziałem, iż uczestnicząc w gali, musiałbym uczestniczyć w tych konferencjach - powiedział były poseł PiS, w tej chwili niezrzeszony.

Łukasz Mejza chce zawalczyć w oktagonie. "Za milion złotych"

Jak dodał Mejza, zawalczyłby, aby móc przekazać zarobione pieniądze na cele charytatywne. - o ile będę w stanie komuś pomóc, to oczywiście, iż tak. Propozycje cały czas padają (ze strony federacji - red.), zbliżamy się do tego miliona złotych, musi być milion - wskazał, mając na myśli kwotę, jakiej oczekuje za swój udział w gali freak fightowej.

ZOBACZ: Mejza na tak, Konfederacja przeciw. Tak głosowano ws. patostreamingu

Jednocześnie podkreślił, iż jest świadomy, iż będzie pierwszym czynnym politykiem, który zrobi coś takiego. - Pierwszym w Europie, a może i na świecie - uściślił, deklarując przeznaczenie gaży w równych częściach na pomoc schroniskom i dzieciom chorym na raka.

WIDEO: Łukasz Mejza chce zawalczyć na gali freak fight

Ustawa przeciw patostreamingowi. Mejza tłumaczy się z zaproszenia Magicala

Mejza tłumaczył ponadto, dlaczego dzień wcześniej zaprosił do Sejmu wielokrotnie skazanego patostreamera Daniela Magicala oraz jego partnerkę. Stało się to przy okazji prac w komisji nad wspomnianym, przyjętym projektem ustawy w sprawie zakazu patostreamingu.

Prowadzone w Sejmie prace to efekt cyklu Polsat News "Nie dla patocelebrytów". - Dobrym obyczajem jest, iż rozmawia się z zainteresowanymi, więc ja też chciałem usłyszeć zdanie tych, których ta sprawa dotyczy - ocenił Mejza.

Polityk stwierdził, iż Magical zapowiedział tworzenie "lepszych treści" w internecie, a także miał powiedzieć posłowi, iż jest za uregulowaniem patostreamingu. Sprawa zaproszenia influencera wywołała kontrowersje - minister ds. równości Katarzyna Kotula zapowiedziała wystąpienie do Kancelarii Sejmu o wyjaśnienia dotyczące wydania przepustki dla patostreamera.

WIDEO: Niemieccy gospodarze obwiniają Polskę. Zniknęły setki sztuk bydła
Idź do oryginalnego materiału