Brahimi to algierski napastnik, który od września ubiegłego roku jest zawodnikiem Santosu, gdzie gra z Neymarem. Trafił do klubu za darmo, ale brazylijskiemu klubowi ruch i tak nie bardzo się opłacił. Napastnik zagrał w jednym meczu ligi brazylijskiej, będac na boisku przez 26 minut. Biorąc pod uwagę wysoką pensję, którą otrzymał i bardzo szeroką kadrę Santosu, której jest aż siedmiu zawodników mogących występować na pozycji napastnika, los Brahimiego w klubie wydaje się przesądzony.
REKLAMA
Zobacz wideo Jak zagra Legia na wiosnę? Papszun: Będziemy walczyć o życie
Legia chce kolejnego napastnika
"Sztab szkoleniowy uważa, iż piłkarz nie spełnia oczekiwań na treningu i nie zaadaptował się do taktyki drużyny" - czytamy na portalu OneFootball.comZ tej okazji mogą skorzystać kluby MLS lub Legia Warszawa. Santos będzie chciał sprzedać zawodnika lub rozwiązać z nim kontrakt, by zwolnić miejsce w budżecie płacowym.
Zobacz także: Błaszczykowski przemówił. Tak ocenił szanse Polaków na mistrzostwa świata
Algierczyk zarabia bowiem ok. 700000 reali brazylijskich rocznie, co po przeliczeniu na naszą walutę, daje ok. 400 000 zł. To pensja, którą większe polskie kluby płacą już najlepszym zawodnikom, a może ją pokryć także Legia.
Brahimi zaczynał karierę piłkarską w Middlesbrough, a potem trafił do OGC Nice, dla którego rozegrał ponad 50 meczów. w okresie 2020/21 był wypożyczony do Le Mans FC, dla którego zdobył 12 bramek w 34 meczach. Algierczyk grał też m.in. w Angers SCO, Stade Brestois 29, and Sint-Truiden VV. Łącznie, Brahimi rozegrał 69 meczów w Ligue 1. Ponadto jest czterokrotnym reprezentantem Algierii. Jego kontrakt z Santosem obowiązuje do końca 2026 roku.
Marek Papszun, który przed rundą wiosenną objął Legię, zaznaczył, iż do swojej taktyki potrzebuje jeszcze jednego napastnika. W klubie jest już Mileta Rajović i Antonio Colak oraz leczący kontuzję Jean Pierre Nsame.

1 godzina temu
















