Media: Legenda Liverpoolu zostaje na Anfield. Miał grać dla ligowego rywala

7 godzin temu

Zasłużoną postać Liverpoolu niespodziewanie zaczęto łączyć z ligowym rywalem The Reds. Według doniesień angielskich mediów nie opuści on jednak Anfield już zimą. Wkład w jego pozostanie miał czołowy klub Serie A.

Legenda Liverpoolu łączona z ligowym rywalem

Tylko do końca bieżącego sezonu obowiązuje kontrakt Andy’ego Robertsona z Liverpoolem. W ostatnich dniach pojawiały się doniesienia, jakoby kapitan reprezentacji Szkocji już zimą miał opuścić Anfield. Związany z The Reds od 2017 roku Robertson łączony był z innym klubem Premier League – Tottenhamem. Angielskie media informowały nawet, iż rozpoczęto już rozmowy ws. transferu.

Doniesienia te były zaskakujące nie względu na zainteresowany klub, ale też brak problemów Tottenhamu z obsadą lewej obrony. Thomas Frank ma do dyspozycji Destiny’ego Udogiego i Djeda Spence’a, a w odwodzie pozostało sprowadzony niedawno z Brazylii Souza. Głębi na tej pozycji nie miałby za to Liverpool, gdyby Robertson odszedł już teraz. Arne Slot zostałby wtedy tylko z Milosem Kerkezem. Wobec tego The Reds zaczęli rozważać skrócenie wypożyczenia do Romy Kostasa Tsimikasa. Doniesienia te potwierdził dyrektor sportowy Giallorossich.

AS Roma have already agreed to let Kostas Tsimikas leave the club and return to Liverpool next week.

“It’s true, we are in talks with #LFC about that”, says director Ricky Massara. pic.twitter.com/Z9NguFvJoQ

— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) January 25, 2026

Media: Robertson zostaje na Anfield

„Sytuacja jest rozwojowa, zobaczymy, jak wszystko się potoczy w najbliższych dniach” – dodawał Massara w rozmowie z DAZN przed meczem z Milanem. Po hicie Serie A pojawiły się jednak doniesienia, iż powrót Tsimikasa do Liverpoolu wiązałby się z koniecznością poszukania przez Romę zastępcy Greka, choć ten także w zespole Giallorossich jest jedynie rezerwowym. W związku z tym mistrzowie Anglii mieli zdecydować, iż nie rozstaną się z Robertsonem już teraz – informują David Ornstein i James Pearce z The Athletic.

Wiele zatem wskazuje, iż Tottenham musi poczekać do lata, gdy umowa Robertsona z The Reds wygaśnie i będzie mógł przechwycić Szkota bez konieczności płacenia za transfer, tak jak pierwotnie planowano. Dziennikarze The Athletic zaznaczają, iż 31-latek nie zabiegał teraz o odejście i w pełni skupiał się na pracy na rzecz Liverpoolu. W ostatni weekend zaliczył zresztą pierwszy od Nowego Roku ligowy występ. W przerwie wyjazdowego meczu z Bournemouth, przy stanie 2:1 dla gospodarzy, zmienił Milosa Kerkeza. Finalnie jego zespół przegrał 2:3.

| Andy Robertson to #Tottenham was agreed in principle, and was set to be completed after this week’s UCL fixtures, but is not proceeding, because Roma have been unable to find a replacement for Kostas Tsmikas, whom Liverpool were set to recall from a loan move.… pic.twitter.com/yacSZ6JmLv

— The Spurs Express (@TheSpursExpress) January 25, 2026

Zasłużona postać The Reds

Do Liverpoolu Andy Robertson trafił po spadku z Hull do Championship w okresie 2016/17. W ciągu blisko dziewięciu sezonów zaliczył w koszulce The Reds 364 występy. Zanotował w nich 68 asyst oraz 12 trafień. Liverpool to jedyne miejsce, w którym Szkot sięgał po trofea. W 2019 roku świętował zwycięstwo w Lidze Mistrzów, Superpucharze Europy i Klubowych Mistrzostwach Świata. W 2020 roku zdobył z The Reds mistrzostwo Anglii. Pięć lat później ponownie wygrał te rozgrywki. W międzyczasie sięgnął po dwa Puchary Ligi i jeden Puchar Anglii.

Obecny sezon jest dla kapitana reprezentacji Szkocji pierwszym, w którym pełni tylko rolę rezerwowego Liverpoolu. Raptem połowę z 22 występów zaliczył w wyjściowej jedenastce. Ustępuje młodszemu o 12 lat Kerkezowi, którego ostatniego lata sprowadzono z Bournemouth za około 40 milionów funtów. Po prawdopodobnym rozstaniu z Liverpoolem wraz z końcem tego sezonu pojedzie na swój pierwszy w życiu mundial. Na swoich pierwszych od 1998 roku mistrzostwach świata Szkocja zagra w grupie z Haiti, Maroko oraz Brazylią.

Throwback to Robertson pressing like it was 11v1
pic.twitter.com/ETqyXBDaGb

— Footy Humour (@FootyHumour) June 14, 2025

CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

  • Klub Jakuba Stolarczyka zwolnił trenera. Pogrążony przez czerwoną latarnię ligi
  • Legenda United o Carricku: Potrzebują lepszego menadżera
  • Mecz Premier League przerwany z powodu… awantury piłkarza z kibicami

fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału