Męczarnie lidera Unii Leszno. Szczere słowa po porażce w Toruniu

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Jeszcze przed spadkiem Unii Leszno z PGE Ekstraligi, Janusz Kołodziej bardzo lubił przyjeżdżać na Motoarenę. W drugiej dekadzie XXI wieku błyszczał na torze w Toruniu, notując bardzo dobre wyniki. Fani „Byków” mieli nadzieję, iż mimo upływu lat, „Koldi” przypomni sobie tamte występy i znów błyśnie na terenie mistrza Polski. Rzeczywistość była jednak brutalna. Kapitan Fogo Unii zaliczył skromne 4+1, z czego punkt z bonusem dał mu defekt Noricka Bloedorna.

Brak trójek Polaka miał ogromny wpływ na minimalną porażkę beniaminka, choć trzeba od razu dodać, iż jego kolega z krajowej formacji Grzegorz Zengota również nie błysnął (4+1).

– Starty miałem nie najgorsze, ale jednak resztę psułem. Muszę jeszcze poogarniać. W niedzielę sobie nie poradziłem. Dobrze, iż koledzy nadrabiali i poprawili wynik – powiedział Kołodziej w rozmowie ze speeedwaynews.pl. – Trochę się pogubiłem na samym początku. Złą taktykę jazdy dobrałem, ustawienia też nie były dobre. Miałem więcej szczęścia, niż pokazałem dobrej jazdy. Defekt Bloedorna dał mi jakieś punkty – dodał zawodnik Unii.

Kołodziej pojedzie tylko w Ekstralidze?

Tajemnicą poliszynela jest, iż Kołodziej będzie się skupiał na jeździe w najlepszej żużlowej lidze świata. Nie zobaczyliśmy go w turnieju o Złoty Kask, nie będzie też walczył o indywidualne mistrzostwo Polski. Gwiazda leszczyńskiej Unii unikała również deklaracji, o co jedzie zespół Rafała Okoniewskiego. „Koldi” zaznaczył, iż jesteśmy na wstępnym etapie sezonu i dopiero nadchodzące kolejki dadzą nam pełniejszy obraz potencjału „Byków”. Ważne w tym aspekcie może być spotkanie 5. kolejki, gdy Unia pojedzie do Grudziądza.

– W Toruniu, patrząc na przebieg zawodów, zanotowaliśmy niezły wynik. Zawsze chcemy wygrać, ale to jest dobry prognostyk. Torunianie u siebie są bardzo mocni, choć zawodnicy będą jeszcze dochodzić do ładu ze sprzętem. W naszym przypadku jest podobnie. Oby cało i zdrowo – zakończył Janusz Kołodziej.

W 3. kolejce Fogo Unia podejmie przed własną publicznością Gezet Stal Gorzów. W barwach przyjezdnych zabraknie kontuzjowanego Andersa Thomsena, więc to „Byki” będą zdecydowanymi faworytami tej konfrontacji.

Janusz Kołodziej
Idź do oryginalnego materiału