Jakub Matulka i Damian Syty nie ukończyli tegorocznego Rali Ceredigion, szóstej rundy Rajdowych Mistrzostw Europy. Załoga ORLEN LOTTO Rally Team od początku rywalizacji utrzymywała tempo pozwalające walczyć o miejsce w czołówce. Po dwóch dniach była czwarta w klasyfikacji generalnej. Rajd zakończył się jednak dla Polaków podczas pierwszego niedzielnego odcinka, gdy na śliskiej nawierzchni załoga przestrzeliła hamowanie i uderzyła w balot.
Matulka i Syty poza rajdem na OS13
Po przejechaniu ponad stu kilometrów Matulka i Syty zajmowali czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej Rali Ceredigion. Polska załoga Škody Fabii RS Rally2 utrzymywała równe tempo i regularnie meldowała się w czołówce poszczególnych odcinków specjalnych.
Decydujący moment nastąpił na OS13 Gorsgoch 1 o długości 20,64 km. Na śliskiej nawierzchni Polacy zbyt późno rozpoczęli hamowanie. Koła zostały lekko zablokowane, a samochód nie wytracił wystarczającej prędkości przed przeszkodą. Uderzenie w balot zakończyło udział załogi ORLEN LOTTO Rally Team w szóstej rundzie ERC.
– Przede wszystkim z nami wszystko w porządku. Oczywiście jestem bardzo rozczarowany tym, jak zakończył się dla nas dzisiejszy dzień. Mieliśmy dobre nastawienie, trafiliśmy z wyborem opon, a feeling od początku pierwszego odcinka był naprawdę dobry. Niestety źle oceniłem przyczepność i miejsce hamowania. Lekko zblokowaliśmy koła i po prostu nie wytraciliśmy wystarczająco dużo prędkości. Skończyło się uderzeniem i na tym nasz rajd dobiegł końca. Patrząc na cały weekend, możemy być zadowoleni z tempa, które tutaj prezentowaliśmy. To na pewno jest budujące i pokazuje, iż zmierzamy w dobrym kierunku, ale wynik jest dopiero na mecie, a nas tym razem na niej zabrakło. Pozostaje więc spory niedosyt, jednak nie poddajemy się i jedziemy dalej. Dziękuję wszystkim za wsparcie przez cały weekend i za wszystkie wiadomości, które do nas trafiają – powiedział po sobotnim etapie Jakub Matulka, kierowca ORLEN LOTTO Rally Team.

Dobry początek Rali Ceredigion
Rywalizacja na walijskich odcinkach rozpoczęła się w piątek 4 września. Na początek zawodnicy dwukrotnie przejechali miejską próbę w Aberystwyth o długości 1,23 km. Matulka i Syty uzyskali na niej drugi oraz siódmy czas.
Następnie trasa przeniosła się na wąskie i kręte odcinki rozgrywane po zmroku. Załoga ORLEN LOTTO Rally Team dobrze poradziła sobie w tych warunkach. Na Elerch (6,28 km) Polacy zajęli czwarte miejsce, a na Blaenmelindwr (9,28 km) byli trzeci. Po pierwszych czterech próbach i 18 kilometrach rywalizacji zajmowali czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej.
Sobotnia walka o czwarte miejsce
Sobotni etap rozpoczął się od kolejnej pętli trzech odcinków specjalnych. OS6 Soar Y Mynydd 1 o długości 20,8 km został jednak odwołany ze względów bezpieczeństwa. Na OS5 Aberffrwd 1 (12,02 km) Matulka i Syty uzyskali szósty czas, a na OS7 Cwm Elan 1 (20,71 km) piąty. Po tej części dnia przez cały czas zajmowali czwarte miejsce.
Po przerwie serwisowej polska załoga wróciła na trasę i przejechała wszystkie zaplanowane próby. Matulka i Syty dwukrotnie zanotowali piąty czas, a raz szósty. Sobotni etap zakończyły dwa przejazdy miejskiego odcinka w Aberystwyth, który otwierał również piątkową rywalizację.
Przed niedzielnym finałem Matulka i Syty zajmowali czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. Do końca rajdu pozostały cztery odcinki specjalne. Polska załoga nie zdołała jednak przystąpić do dalszej rywalizacji po wypadnięciu z trasy na pierwszej niedzielnej próbie.



![[NA ŻYWO] Absolutny hit w Lublinie! Motor podejmuje KS Toruń](https://speedwaynews.pl/relacja-na-zywo/og_default.jpg)



![Ostatni wyścig w okresie IndyNXT Tymka Kucharczyka [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/05/Tymek-Kucharczyk-IndyNXT-2-e1778231400689.jpg)






