Masa sprzętu oraz problemów. Posypał głowę popiołem

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Martin Vaculik pierwszy raz od sezonu 2014 zakończy sezon ligowy bez średniej biegowej na poziomie 2,000 punktu na bieg. Słowak był wyraźnym problemem Orlen Oil Motoru Lublin w meczach ligowych, jadąc wyraźnie poniżej oczekiwań. o ile porównać go do Jacka Holdera to zastąpienie Australijczyka było wręcz niemożliwe. Sam Vaculik rozumie problem i co więcej, jest pierwszym do krytyki swoich poczynań.

– Kibice mają prawo komentować. Nikt im tego nie zabiera – powiedział Martin Vaculik w speedway+. – Ja widzę swoją formę i jestem pierwszy, co sam sobie pewne rzeczy wypomina. Cały czas chce być na wysokim poziomie i to mnie interesuje. Poprzednie lata były naprawdę dobre. Wielu zawodników chciałoby mieć takie wahania formy, gdzie cały czas miałem średnią powyżej 2,000. Jest gorzej, ale wierzę, iż wrócę na dawny poziom.

Martin Vaculik przerzucił mnóstwo silników w okresie 2026. Przede wszystkim ciężko było znaleźć jeden, odpowiedni mankament do uporządkowania głowy przy jednostkach napędowych. Każda z nich ma swoją charakterystykę, która później musi tworzyć jedno ciało z oponami i innymi częściami. Brak opon bezdętkowych to również jedna z opcji, jaką podkreśla słowacki żużlowiec lubelskiego zespołu.

– Kwestia mądrych decyzji sprzętowych i ustawień. Mieliśmy parę zmian w tym roku. Weszły nowe przepisy odnośnie do dętek i to zmieniło układ tego, jak trzeba się dostosować do sprzętu. Dużo różnych rzecz, z którymi sobie nie poradziłem. Punkt wyjściowy to szukanie czegokolwiek – podkreśla. – Wiele razy miałem w karierze, iż im więcej silników kupiłem to tym bardziej sobie wszystko mieszałem. Nie ma czasu, aby technicznie poznać wszystkie silniki. Żużel w dzisiejszych czasach polega na tym, iż masz jakąś bazę sprzętową, którą musisz się nauczyć dopasować. Wiedzieć co zrobić, kiedy jest ciepło, zimno, przyczepnie. Wygrywasz tym, iż wiesz, jak reagować na dane warunki. Przy wielu silnikach jeszcze ciężko się ich nauczyć.

Vaculik czeka jeszcze na jedno spotkanie w sobotnie popołudnie. Wówczas Orlen Oil Motor Lublin musi odrobić dwa punkty starty z pierwszego meczu, aby założyć na swojej szyi brązowe medale DMP.

Idź do oryginalnego materiału