Rywalizacja na olimpijskich skoczniach w Predazzo rozpoczęła się od konkursu kobiet. Znakomicie wypadła Anna Twardosz, która w debiucie na igrzyskach zajęła 10. miejsce. Nigdy nie zajęła lepszej lokaty w konkursach najwyższej rangi. Teraz przyszedł czas na skoczków.
REKLAMA
Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"
Pomniejszone względem poprzednich igrzysk kwoty startowe oznaczały, iż wielu trenerów stanęło przed trudnymi wyborami. Nie inaczej było w przypadku Macieja Maciusiaka. Jedynym pewniakiem był Kacper Tomasiak, bardzo dobrze startujący w swoim debiutanckim sezonie Pucharu Świata. O pozostałe dwa miejsca walczyli Dawid Kubacki, Kamil Stoch, Paweł Wąsek i Piotr Żyła. Ostatecznie Maciusiak postawił na Stocha i Wąska.
Wielki mistrz opłakuje Kubackiego i Żyłę
Tym samym 35-letni Kubacki i 39-letni Żyła, pomimo licznych sukcesów w poprzednich latach, nie pojechali do Predazzo. Na łamach Sportowych Faktów swój żal wyraził Martin Schmitt. "Nie jest to miłe pożegnanie. Mieli wspaniałe kariery i jeszcze wprawdzie ich nie skończyli, ale wydaje mi się, iż stracili ostatnią szansę na wyjazd na igrzyska. Myślałem, iż ostatecznie pojadą do Mediolanu i będą na nich odgrywali istotną rolę, pomimo wieku. Mają ogromne możliwości" - czytamy.
Zobacz też: Słowa ojca Lindsey Vonn rozdzierają serce
Mistrz olimpijski z Salt Lake City przewiduje jednak, iż wybór Maciusiaka może okazać się prawidłowy. Niemiec wierzy w Kamila Stocha. "W skokach wiele gwałtownie się zmienia. Karl Geiger i Andreas Wellinger w jeden weekend wrócili do czołówki. Stoch ma na tyle doświadczenia, iż wie, jak się przygotować na tak istotną imprezę. Brak dobrych rezultatów w pierwszej części sezonu mógł zachwiać jego pewnością siebie, ale jeżeli nie on to kto" - uważa Schmitt.
Martin Schmitt: "Maciusiak zna swoich skoczków"
Największym zaskoczeniem w składzie polskich skoczków jest Paweł Wąsek. Lider kadry w poprzednim sezonie słabiej sobie radził w tegorocznym Pucharze Świata, ale od miesiąca po cichu budował olimpijską formę. "Maciusiak zna najlepiej swoich podopiecznych. Paweł to dobry skoczek i wydaje mi się, iż jest takim zawodnikiem, który potrzebuje zaufania i miejmy nadzieję, iż się za nie odpłaci" - uważa Schmitt.
Schmitt pochwalił też przedolimpijskie plany dotyczące Kacpra Tomasiaka. "To była rozsądna decyzja Maciusiaka. Młody skoczek może odczuwać trudy sezonu, dlatego jest mu potrzebny odpoczynek, przede wszystkim mentalny. Lepiej, żeby skupił się na technice. Loty narciarskie nie są najlepszą formą przygotowania do igrzysk. Do tego Willingen jest dość wyjątkowe jeżeli chodzi o warunki. Zawsze jest tam spory wiatr pod narty, a w Predazzo akurat częściej wieje w plecy, co też ma znaczenie" - stwierdził.
19-latek swój olimpijski debiut zaliczy w poniedziałek, 9 lutego. Rywalizacja na skoczni normalnej rozpocznie się o godzinie 19:00. Wystartują również Kamil Stoch oraz Paweł Wąsek. Faworytem jest Domen Prevc, dominator sezonu, ale wielu innych skoczków do Predazzo przyjechało w świetnej dyspozycji. Słowami Martina Schmitta - szykuje się znakomity konkurs.
Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego wydarzenia na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

2 godzin temu














