Marko Bulat dostał w Rakowie Częstochowa nowy start. Tomasz Kaczmarek przywrócił Chorwata do pierwszego składu i po debiucie przeciwko Motorowi Lublin wyraźnie zasugerował, iż wcześniejsze odsunięcie pomocnika nie będzie dla niego obciążeniem. To istotna decyzja personalna nowego trenera, a nie tylko pomeczowa pochwała.
Kaczmarek odniósł się do sytuacji zawodnika po spotkaniu rozegranym 11 września. Wypowiedź udokumentowano tego dnia o 22:45. Trener stwierdził, iż sprawy sprzed jego przyjścia można zostawić za sobą, a występ Bulata daje podstawę do dalszej pracy.
Bulat był poza pierwszym zespołem
Jeszcze niedawno pozycja 24-letniego pomocnika wyglądała źle. Dawid Kroczek przesunął go do rezerw, mimo iż w poprzednim sezonie Chorwat regularnie pojawiał się na boisku. Przed zmianą szkoleniowca Bulat uzbierał w obecnych rozgrywkach tylko 116 minut.
Nowy trener nie podtrzymał tej decyzji automatycznie. W pierwszym meczu wystawił zawodnika od początku, dał mu 76 minut i otrzymał konkretną odpowiedź: Bulat zanotował asystę przy bramce Patryka Makucha oraz pomógł Rakowowi spokojniej rozgrywać piłkę od własnej połowy. Wynik jest tu wyłącznie kontekstem. Najważniejsza zmiana dotyczy statusu zawodnika.
Kaczmarek czyści tablicę
Słowa szkoleniowca pokazują sposób zarządzania kadrą po przejęciu zespołu. Kaczmarek nie chce dziedziczyć wszystkich konfliktów i hierarchii poprzedniego sztabu. Daje piłkarzom możliwość obrony na treningu i w meczu, ale jednocześnie nie składa deklaracji na cały sezon po jednym występie.
O zatrudnieniu szkoleniowca i jego pierwszych założeniach pisaliśmy w centralnym materiale Tomasz Kaczmarek trenerem Rakowa. Przywrócenie Bulata jest pierwszym wyraźnym przykładem, iż zmiana na ławce może przebudować nie tylko taktykę, ale także personalną mapę zespołu.
Co Chorwat może dać Rakowowi?
Bulat potrafi przyspieszyć rozegranie podaniem i wejść wyżej między linie. Tego Raków potrzebuje szczególnie przeciwko rywalom broniącym nisko. Sam talent techniczny nie wystarczy jednak do stałego miejsca: pomocnik musi utrzymać intensywność bez piłki i regularnie podejmować adekwatne decyzje pod presją.
Konkurencja w środku pola pozostaje duża, a klub w ostatnich dniach wzmacniał kadrę. Jednym z nowych zawodników jest Nils Zätterström, choć Szwed gra na innej pozycji. Szerszy skład daje trenerowi wybór, ale zmusza też do jasnego podziału ról.
Dla Bulata najważniejsze jest teraz to, iż droga do pierwszej jedenastki znów istnieje. Jeden dobry występ nie kasuje słabszego początku sezonu, ale usuwa znak zapytania dotyczący samego dostępu do drużyny. jeżeli utrzyma poziom, Raków może odzyskać wartościowego zawodnika bez przeprowadzania kolejnego transferu.
Następne tygodnie pokażą, czy była to jednorazowa decyzja na konkretny mecz, czy trwała zmiana hierarchii. Wypowiedź Kaczmarka jest jednak jednoznaczna w jednym punkcie: wcześniejsze odsunięcie nie przesądza już o przyszłości Chorwata.
To ważne również dla zarządzania całym zespołem. Piłkarze odsunięci przez poprzedni sztab widzą, iż status można odzyskać pracą, ale jednocześnie każdy wybór musi obronić się jakością. Kaczmarek zyskał dodatkową opcję w drugiej linii, a klub może spokojniej ocenić kadrę przed zimowym oknem.

1 godzina temu














![Rock na Starówce połączył pokolenia w Amfiteatrze Letnim [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/09/RNS2026-fot.-Artur-Gawle0001.jpg)
