
Iście freak fightowy pojedynek na gali PRIME SHOW MMA 16. Mariusz Wach stanie przed naprawdę wielkim wyzwaniem.
Legendarny Mariusz Wach niedługo znów znajdzie się w centrum freak fightowej zawieruchy. Mianowicie na gali Prime Show MMA 16: Konsekwencje czeka go kolejna nietypowa walka, zbliżona w sporym stopniu do tej, gdy debiutował we freak fightach. Otóż „Wiking” znów zmierzy się z trzema rywalami jednocześnie, ale tym razem jednak nie będzie to powtórka z rozrywki, bowiem aktualni przeciwnicy są wyraźnie ciężsi i z pewnością bardziej wymagający.
Przy okazji wcześniejszego występu w PRIME Mariusz wszedł do klatki przeciwko: „Wampirkowi”, „Super Mario” oraz Tomaszowi Olejnikowi i mimo początkowego chaosu gwałtownie narzucił swoje warunki. Wykorzystał on swoją przewagę fizyczną, spokój, a przede wszystkim doświadczenie ringowe, sprawnie rozbijając rywali.
Nie jest to oczywiście żaden przypadek, bowiem Wach przez lata był bardzo solidnym pięściarzem na światowym poziomie. Rywalizował z czołowymi zawodnikami wagi ciężkiej, słynąc z twardej szczęki i wytrzymałości. To właśnie te cechy sprawiają, iż choćby dziś, mając 46 lat na karku, wciąż jest groźny i to nie tylko dla freak fighterów.
ZOBACZ TAKŻE: Dawid Załęcki zadrwił z zawodników FAME. To im się nie spodoba
Mariusz Wach z ciężką walką na PRIME 16
Kilka dni temu przegrał on walkę o pas WBO Europe, o który walczył na Węgrzech. Wiking bez kompleksów rywalizuje w klasycznym boksie, dalej mierząc się z wymagającymi rywalami. Teraz, choć ma na twarzy rany wojenne po pojedynku w Budapeszcie, przygotowuje się na kolejne wyzwania.
Otóż najpierw, 10 kwietnia, wystąpi na gali Game Changer MMA 5 w Krakowie, gdzie zmierzy się z Kamilem Bieleckim. To starcie, które odbędzie się w formule boksu w małych rękawicach, będzie walką wieczoru całego wydarzenia, w trakcie którego zobaczymy jeszcze pojedynki w formułach MMA oraz K-1.
Zaledwie dwa tygodnie później, bowiem 24 kwietnia, Wach wróci do klatki PRIME SHOW MMA i ponownie stanie przed wyzwaniem walki trzech na jednego. Tym razem jednak sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej, niż ostatnio. Ciężsi przeciwnicy oznaczają większą siłę, większą presję i kłopoty. O wszystkim poinformowali sami organizatorzy przy okazji konferencji:
ZOBACZ TAKŻE: Kruszynka zadebiutuje we freak fightach. Bardzo mocny rywal na PRIME
Mianowicie naprzeciw Wacha stanie tercet ważący podobno niedużo mniej od połowy tony. Mianowicie jego rywalami będą: Szymon „Piekorz” Szykulski, Bartosz „Noras” Iwanowski, Michał „Buda” Budniak. Pierwszego z tych panów kibice mogą kojarzyć z projektu „Młócka”, natomiast Noras ma już za sobą debiut w większym wydarzeniu. Z pewnością postawią Wikingowi bardzo duży opór i kto wie, czy nie wyjdą oni z tej konfrontacji zwycięsko.

11 godzin temu













