Mamed Khalidov zachwycony Mateuszem Gamrotem. Intrygujące spostrzeżenie

3 dni temu


Legendarny Mamed Khalidov jest zachwycony Mateuszem Gamrotem i jego ostatnim wyczynem. Intrygujące spostrzeżenie ikony KSW.

Zwycięstwo Mateusza Gamrota nad Estebanem Ribovicsem odbiło się szerokim echem w świecie MMA, a jednym z tych, którzy szczególnie docenili występ Polaka, był Mamed Khalidov. Doświadczony zawodnik Arrachionu nie szczędził pochwał, podkreślając, iż w klatce zobaczył zupełnie nową wersję „Gamera”.

Według Khalidova Gamrot zaprezentował pełnię swoich możliwości – zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym. Zwrócił uwagę na jego pewność siebie, konsekwencję w realizowaniu planu oraz dominację nad rywalem. W jego ocenie był to występ, w którym byliśmy świadkami wielkiego rozwoju i wejściu na jeszcze wyższy poziom sportowy. Co więcej, zasugerował, iż w takiej formie Gamrot mógłby znacznie lepiej zaprezentować się w starciu z absolutną legendą kategorii lekkiej, z którym się mierzył w październiku. Mowa oczywiście o byłym mistrzu i ostatnim pogromcy Mateusza, Charlesie Oliveirze.

Gratulacje! To było to. Widać, iż jest pełna forma, przygotowanie, jest gotowy fizycznie, mentalnie. Wchodzi i robi swoją robotę. Pięknie, po prostu dominacja, jakby przeskoczył level do góry i jeszcze coś zmienił. Innego Gamera widziałem, jeszcze lepszego. Myślę, iż gdyby zawalczył z Charlesem Oliveirą w tej formie, w której był teraz, ta walka by inaczej wyglądała.

– oznajmił Mamed Khalidov na kanale „InTheCage.

Słowa Mameda Khalidova nie są przypadkowe. jeżeli Polak utrzyma obecną formę, to kolejne walki mogą przybliżyć go nie tyle do starć z największymi nazwiskami, co do pojedynku mistrzowskiego.

ZOBACZ TAKŻE: Błyskawiczny powrót Mariusza Wacha. „Wikinga” czeka walka trzech na jednego

Powrót na zwycięskie tory

Gamrot na gali UFC 327 w Miami od pierwszych sekund narzucił swoje tempo. Polak kapitalnie skracał dystans, mieszał stójkę z zapasami i skutecznie neutralizował atuty przeciwnika. Ribovics próbował odpowiadać, jednak gwałtownie stało się jasne, iż przewaga Polaka jest zbyt duża. Kluczową rolę odegrały zapasy oraz kontrola w parterze, gdzie Gamrot czuł się zdecydowanie pewniej. W drugiej rundzie nasz rodak dopiął swego – sprowadził walkę na matę i zakończył ją poddaniem, nie pozostawiając żadnych wątpliwości co do swojej dominacji.

To zwycięstwo ma dodatkowy kontekst, jeżeli spojrzy się na wcześniejsze starcie Polaka, czyli to ze wspomnianym już Charlesem Oliveirą. Tamta walka była dla Gamrota ogromnym wyzwaniem i jednocześnie lekcją. Oliveira wykorzystał wówczas swoje doświadczenie i umiejętności, zmuszając Polaka do walki na najwyższych obrotach. Choć Gamrot zaprezentował się solidnie, nie był w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Oczywiście podkreślić należy, iż były mistrz KSW wchodził na zastępstwo, natomiast nie zmienia to faktu, iż został stłamszony.

Właśnie dlatego tak duże znaczenie ma jego pierwszorzędna wygrana z „El Gringo”. Mateusz pokazał, iż wyciągnął wnioski, poprawił elementy swojej gry i wrócił jeszcze silniejszy. To sygnał, iż nie powiedział ostatniego słowa w wyścigu po najwyższe cele w UFC.

ZOBACZ TAKŻE: Gamrot i Błachowicz docenieni przez UFC. Ważne informacje dla polskich fanów

Walka Mameda

Warto też zwrócić uwagę na to, iż sam Mamed niedługo również zamelduje się w klatce. Ikona polskiego MMA niedługo stanie przed ogromnym wyzwaniem, przed którym miał stanąć jeszcze w 2024 roku. Otóż legenda Konfrontacji Sztuk Walki skończyła już przygotowania do walki, która odbędzie się na gali KSW 117. Jego rywalem będzie Paweł Pawlak, a stawką ich pojedynku będzie mistrzowski pas należący do „Plastinho”. Starcie to zaplanowano w warszawskim Torwarze i będzie rzecz jasna walką wieczoru wydarzenia.

Dla Khalidova będzie to kolejna okazja, aby udowodnić, iż mimo upływu lat przez cały czas należy do absolutnej czołówki. Jego doświadczenie, technika i inteligencja wielokrotnie pozwalały mu wychodzić zwycięsko z najtrudniejszych pojedynków. Teraz jednak stanie naprzeciwko zawodnika naprawdę nietypowego, co zapowiada niezwykle emocjonujące widowisko.

ZOBACZ TAKŻE: Dlaczego KSW stawia na małe hale? Kulisy decyzji, które zaskakują kibiców

Oprócz nich na gali KSW z numerem 117 pojedynki stoczy także parę innych ciekawych nazwisk. Jednym z nich niewątpliwie jest Daniel Rutkowski, o którym w ostatnich miesiącach było naprawdę głośno. Nie zabraknie także reprezentanta Warszawy, czyli „Siexy”, którego wspierać będzie naprawdę wielu kibiców. Wydarzenie to zapowiada się naprawdę dobrze i już w tę sobotę będzie dane nam je ujrzeć, o czym więcej —> tutaj.

Idź do oryginalnego materiału