Podczas piątkowej ceremonii wręczenia nominacji i ślubowania 60-osobowej polskiej kadry olimpijskiej doszło do spotkania dziennikarzy z prezesem Polskiego Związku Narciarskiego Adamem Małyszem. Wśród gości zaproszonych na tę uroczystość nie zabrakło prezydenta Karola Nawrockiego czy też mistrza olimpijskiego z 1972 roku w Sapporo Wojciecha Fortuny.
REKLAMA
Zobacz wideo Polskie skoki w kryzysie? Byliśmy na Pucharze Świata w Zakopanem
Fortuna głośno krytykował powołania. Małysz nie wytrzymał
Były skoczek narciarski w niedawnej rozmowie z portalem Interia wprost krytykował wybór kadry skoczków przez Macieja Maciusiaka. Do Predazzo pojadą Kacper Tomasiak, Paweł Wąsek i Kamil Stoch, który został ogłoszony chorążym reprezentacji Polski. Fortuna typował do wyjazdu na zimowe igrzyska inny tercet.
- Nie wiem, czy ktoś jedzie w nagrodę, czy nie... Ja, układając po swojemu tę kadrę liczyłem, iż na olimpiadę pojedzie Maciej Kot. Także bardzo chciałem, by do Włoch jechał Piotr Żyła, bo on cały czas jest u mnie na takim topie, iż jak wyjdzie mu skok, to na normalnej skoczni stać go choćby na zwycięstwo - mówił dla Interii. Nagle, w siedzibie PKOl do słów Fortuny odniósł się Adam Małysz, który wziął w obronę Macieja Maciusiaka.
- Ja bardzo szanuję Wojtka Fortunę, ale to jest kolejna opinia osoby z zewnątrz, która nie widzi tego wszystkiego, co jest w środku. Dlatego to trener decyduje i tutaj nie było dwóch zdań. Oczywiście były różne rozmowy na ten temat, ale wszyscy członkowie zarządu zagłosowali za składem Maćka Maciusiaka, który przedstawił - powiedział prezes związku cytowany przez Interię, a następnie odniósł się do innych słów 73-latka - tym razem dotyczących przerwy w startach Kacpra Tomasiaka, która trwa od dwóch tygodni.
- Myślę, iż to mu nie zaszkodzi. Wiem, iż skaczą w Zakopanem, jeszcze jutro mają treningi. Z tego, co wiem - żeby nie zapeszać - Kacper skacze bardzo dobrze. Wiadomo, iż dla niego to będą pierwsze igrzyska, a w tak młodym wieku stres zawsze towarzyszy. Jednak wszyscy widzimy po nim, iż jest bardzo mocny psychicznie. I to jest jego dużym plusem, który powoduje, iż pewność pozostało większa. Zrobi wszystko, by walczyć w Predazzo - zaznaczył Małysz i przyznał, iż chciałby, aby polska kadra dała kibicom sporo pozytywnych emocji podczas igrzysk.
- Marzę o tym i mam nadzieję, iż mamy takie szanse. Jestem raczej optymistą, ale też lubię mówić o czymś, co już się wydarzyło. Wierzę w naszą reprezentację, w chłopaków i dziewczyny, iż cały czas mają bardzo duże szanse i wiem, iż dadzą z siebie wszystko. Mam nadzieję, iż passa się odwróci i te igrzyska będą przełomowymi - powiedział.
Maciusiak odleciał. Małysz również. "Jedziemy po medal"
Po nieudanych mistrzostwach świata w lotach pisaliśmy o tym, iż trener Maciusiak zapowiada walkę o medale, co wydaje się być hurraoptymistycznym podejściem. Zwłaszcza, iż polscy skoczkowie regularnie zawodzą. Prezes PZN jednak zgodził się z selekcjonerem naszej reprezentacji.
- Jaki wynik uznam za sukces? Medal. Medal. Jedziemy po medal. Na takie zawody, jak igrzyska, które są co cztery lata, trzeba jechać - mówmy szczerze - nastawionym na walkę o medal. Czy on będzie? Trudno powiedzieć. Jednak jestem przekonany, iż chłopaki będą całą siłą walczyć o to, by go wywalczyć - podkreślił Małysz.
Zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie rozpoczną się 6 lutego i potrwają do 22 lutego. Konkursy indywidualne skoków narciarskich mężczyzn zaplanowano na dni 9 lutego na skoczni normalnej oraz 15 lutego na skoczni dużej. 10 lutego skoczkowie i skoczkinie zmierzą się w rywalizacji drużyn mieszanych, a 16 lutego panowie powalczą w konkursie duetów.
Zobacz też: Potwierdziły się doniesienia ws. Andrzeja Dudy. Zrobi to razem z Nawrockim

2 godzin temu











