Pojawiły się bardzo interesujące doniesienia dotyczące uzupełnień w kalendarzu Formuły 1 w tym sezonie. Nie da się wykluczyć, iż wróci do niego tor Sepang w Malezji.
Jak wiemy w kwietniu odwołane zostały rundy Formuły 1 w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej. Były co prawda próby ponownego ich rozegrania, ale w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie, raczej nie będzie możliwe by się odbyły.
Formuła 1 ma jednak dążyć do rozegrania jakiegoś wyścigu w pierwszy weekend października. Wynika to również z tego, iż los dwóch ostatnich rund sezonu – w Katarze i Abu Zabi – nie jest pewny i nie da się wykluczyć scenariusza, iż i one zostaną odwołane.
W związku z tym szukane są opcje rezerwowe, a jedną z nich ma być Malezja i pisze o tym magazyn the-race.com. Wyścigi na torze Sepang były organizowane od 1999 do 2017 roku. Mimo zmiennej pogody, cieszyły się one bardzo dużą popularnością wśród kierowców i kibiców. Układ toru zapewniał sporo emocji, dostarczając czasami nieoczywistych emocji.
W dwa lata temu pojawiły się doniesienia, iż Malezja chce wrócić do F1 i ma mieć w tym wsparcie firmy Petronas. Fundusze rządowe nie starczały bowiem na pokrycie kosztów organizacji rundy.
Teraz jednak F1 może chcieć obniżyć swoją opłatę i rozegrać swoją rundę właśnie na Sepang. Decyzja będzie musiała zostać podjęta szybko. Innymi kandydatami na rozegranie zastępczej rundy mają być Portugalia oraz Turcja.

3 godzin temu















