Mało kto spodziewał się, iż ostatnim singlistą, jaki Polsce pozostanie w Miami będzie akurat Majchrzak. Oczywiście dotarł on do tej samej rundy, co Magda Linette (trzeciej), a ona po prostu grała jako pierwsza. Przegrała z Alexandrą Ealą, więc Kamil miał szansę ją przebić. Sam w II rundzie sprawił sporą niespodziankę, wygrywając z rozstawionym z nr 20 Learnerem Tienem 6:2, 4:6, 6:2, a tym razem to jego można było choćby nazwać delikatnym faworytem.
REKLAMA
Zobacz wideo Skrzyszowska: Na najważniejszej imprezie sezonu potrafię pokazać formę życia i być w najlepszej dyspozycji
Na początku szło dobrze. Nagle pojawił się kryzys
Jego rywalem został Quentin Halys, kolejna rewelacja tego turnieju. Do III rundy dotarł dzięki wygranej m.in. z rozstawionym z nr 16 Alejandro Davidovichem Fokiną i to w dwóch setach (7:6(8), 6:4). Mimo to, wciąż mowa o 111. zawodniku światowego rankingu, więc na papierze wydawał się tym bardziej w zasięgu naszego reprezentanta (59. ATP). Choć akurat ich ostatnie starcie w eliminacjach do tegorocznego turnieju w Brisbane w styczniu wygrał właśnie Francuz po ponad dwugodzinnym, trzysetowym boju.
Pierwszy set początkowo sugerował, iż tym razem to Polak będzie górą. Już w czwartym gemie Majchrzak przełamał Francuza, wykorzystując drugiego breakpointa. W kolejnym gemie sam musiał takowego bronić, ale udało się, więc przewaga została utrzymana. Kamil prowadził już 5:2 w tej partii i wydawało się, iż jej wygranie jest o krok. Przy czym trzeba było ten krok postawić, a to okazało się trudne. Niestety w kluczowym momencie, czyli przy stanie 5:3, gdy Polak serwował na seta, jego gra się rozsypała. Kombinacja agresywniejszej gry Halysa i błędów Majchrzaka spowodowała, iż nasz rodak został przełamany i to do zera.
Przegrany tiebreak, a potem dewastacja. Koniec Majchrzaka w Miami
Była to część serii trzech gemów z rzędu, w których nie zdobył ani jednego punktu. Ten fatalny okres gry sprawił, iż z 5:2 zrobiło się 5:5. Ostatecznie do rozstrzygnięcia seta potrzebny był tiebreak. Od początku ułożył się źle dla Majchrzaka. Halys wyszedł na szybkie prowadzenie 3:0, a potem zrobiło się 5:2 dla Francuza. Liczyliśmy, iż może Polak dokona podobnej remontady, jak jego rywal wcześniej. Tyle iż czasu miał oczywiście mniej. Za mało, bo Halys wykorzystał pierwszego setbola i wygrał 7:4, a co za tym idzie całego seta.
To, iż Kamil uległ w tej partii, nas nie załamywało. Miomira Kecmanovicia oraz Learnera Tiena ogrywał w trzech setach, a w tym pierwszym pojedynku to właśnie on musiał odrabiać straty. Niestety druga partia okazała się pogromem. Majchrzak niemalże kompletnie stracił umiejętność wygrywania wymian przy serwisie rywala. W całym drugim secie zdobył tylko trzy punkty, będąc na returnie! Co gorsza, jego podanie wyglądało źle i efekt mógł być tylko jeden. Halys wygrał tę partię 6:1 w zaledwie 28 minut i to on awansował do 1/8 finału. Zmierzy się tam z Alexandrem Zverevem.

2 dni temu






