Oskar Pietuszewski znajduje się w tej chwili w znakomitej dyspozycji w barwach FC Porto. 17-latek, który w oknie zimowym opuścił Jagiellonię Białystok na rzecz portugalskiego giganta po raz kolejny przekonał do siebie trenera Francesco Farioliego i po raz czwarty wyszedł na murawę w wyjściowej "jedenastce" Porto. Obok niego włoski menadżer posłał do boju od pierwszej minuty Jana Bednarka oraz Jakuba Kiwiora.
REKLAMA
Zobacz wideo
Świetny debiut Pietuszewskiego
Pietuszewski, odkąd trafił do Portugalii, już w pierwszym meczu, gdzie otrzymał 20 minut w końcówce spotkania dał się poznać z jak najlepszej strony kibicom drużyny. Polak wywalczył rzut karny, po którym padł jedyny gol w meczu przeciwko Victorii Guimaraes. 15 lutego w spotkaniu przeciwko CD Nacional Farioli dał mu szansę gry od początku spotkania. Ta sama sytuacja miała miejsce tydzień później, kiedy to na Estadio Dragao FC Porto podejmowało Rio Ave. Wówczas 17-latek zanotował asystę przy golu Victora Froholdta. Na swoje debiutanckie trafienie czekał do 27 lutego, gdy do Porto przyjechała FC Arouca. Nasz zawodnik otworzył wynik spotkania już w 13. sekundzie spotkania.
Pietuszewski trafia z Benfiką
W niedzielę 8 marca w meczu na szczycie ligi portugalskiej Benfica podejmowała w Lizbonie Porto. Na pierwsze trafienie czekaliśmy do 10. minuty, kiedy to Froholdt dał prowadzenie gościom.
Młodzieżowy reprezentant Polski wpisał się na listę strzelców w 40. minucie starcia przeciwko Benfice. Akcja toczyła się pod polem karnym gości, gdzie strzał z woleja w wykonaniu Enzo Barrenechei został ofiarnie zablokowany przez jednego z defensorów "Smoków". Piłka spadła pod nogi Gabriela Veigi, który uruchomił kontrę gości kapitalnym kilkudziesięciometrowym podaniem zewnętrzną częścią stopy do wybiegającego na pozycję Pietuszewskiego. 17-latek popędził za futbolówką i dopadł do niej już na połowie gospodarzy. Polak popisał się znakomitym rajdem, a gdy przejął piłkę miał przed sobą tylko mistrza świata z 2022 roku, Argentyńczyka Nicolasa Otamendiego oraz bramkarza Anatolija Trubina. Były piłkarz "Jagi" ośmieszył wręcz w polu karnym obrońcę, powalając go dryblingiem na murawę, a po chwili oddał potężny strzał w światło bramki strzeżonej przez ukraińskiego golkipera, który nie miał żadnych szans przy tym uderzeniu.
Oskar Pietuszewski opuścił plac gry w 64. minucie spotkania. Polski piłkarz został zmieniony na ostatnie pół godziny gry przez Borje Sainza.

5 dni temu











![Lech Poznań przegrywa z Szachtarem 1:3. „Rywal był na wyższym poziomie” [ZDJĘCI, FILM]](https://i0.wp.com/wielkopolskamagazyn.pl/wp-content/uploads/2026/03/DSC_0001.jpg?ssl=1)

