Madsen zabrał głos po wygranej! Nie krył ogromnej radości

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Sobotnia runda FIM Speedway Grand Prix w Pradze przeszła już do historii. Zawody w stolicy Czech były naprawdę interesujące i dostarczyły trochę emocjonujących biegów. Ostatecznie najlepszy okazał się być Leon Madsen. Duńczyk wyrwał bezpośredni awans do wielkiego finału w ostatnim swoim starcie w rundzie zasadniczej. Po zawodach przyznał, jak ważne było to dla niego zwycięstwo.

Madsen zdołał awansować do czołowej dwójki, dzięki czemu razem z Bartoszem Zmarzlikiem znalazł się w wielkim finale rywalizacji. Zawodnik Stelmet Falubazu Zielona Góra po starcie z pierwszego pola startowego znalazł się na prowadzeniu. Wściekle gonił go Brady Kurtz, ale Duńczyk obronił pozycję przed rywalem.

Tym samym Madsen przełamał swoją ostatnią niedyspozycję. Pierwsze tygodnie nowego sezonu były dla niego kompletnie nieudane. 37-latek w PGE Ekstralidze prezentuje najgorszy poziom w całej swojej karierze. Jego średnia w tej chwili wynosi bowiem 1,577 pkt/bieg. Na inaugurację FIM Speedway Grand Prix w Landshut nie było lepiej. W Niemczech zdobył zaledwie 3 „oczka”, kończąc rywalizację na 16. miejscu.

W Pradze Madsen powrócił do wygrywania. Po zawodach nie krył euforii ze swojej postawy i przełamania passy słabych występów – Początek roku był dla mnie bardzo trudny. To prawdpodobnie mój najgorszy start sezonu w karierze. Najgorszy, jaki mógł tylko być. Zmagałem się z wieloma trudnościami, o których ludzie nie mają pojęcia. Musiałem wiele pracować, żeby znów prezentować się jak dziś. Mentalnie nigdy nie było mi tak trudno, aby wrócić do takiej dyspozycji. Musiałem więc zmusić się do ogromnego wysiłku, ale teraz to miłe uczucie. Cała ciężka praca za tym. Jestem szczęśliwy, iż wróciłem – mówił zwycięzca rundy w Pradze podczas konferencji prasowej.

Dla zawodnika zielonogórskiej drużyny wygrana w Grand Prix może być punktem zwrotnym. Z pewnością da mu to ogromny zastrzyk pewności siebie. Z kolei fani Stelmet Falubazu mogą wyrażać nadzieję na to, iż podczas najbliższego starcia ligowego Madsen pokaże tak samo dobrą dyspozycję. O tym przekonamy się 31 maja, kiedy Zielonogórzanie podejmować będą u siebie Fogo Unię Leszno.

Leon Madsen
Idź do oryginalnego materiału