Duńczyk został pierwszym liderem cyklu SEC. Leon Madsen zakończył rywalizację z czternastoma punktami, więc z taką samą liczbą zdobytych „oczek” co Patryk Dudek. Dzięki zwycięstwu jednak to on jest w tej chwili wyżej sklasyfikowany. Po zawodach podsumował swój występ. Nie ukrywał szczęścia po końowym triumfie.
– To były bardzo trudne zawody. Myślę, iż jedne z najtrudniejszych w tym roku. Indywidualne mistrzostwa Europy mają bardzo silną stawkę, są tu dobre nazwiska. Były to ciężkie zawody i musieliśmy walczyć o ten triumf. Zarówno na torze, jak i w parku maszyn dużo szukaliśmy. Zarówno ja, jak i cały team spisaliśmy się świetnie, więc jesteśmy zadowoleni – podsumował.
Opowiedział także o tym, jak z jego perspektywy wyglądał finałowy bieg. Jak stwierdził – wykorzystał błąd Mikkela Michelsena. Jego rodak zdaniem Madsena wyjechał zbyt szeroko i właśnie to wykorzystał aktualny wicemistrz Starego Kontynentu.
– Nie pamiętam jak wyglądał start. Tam zawsze panuje duży chaos. To była zacięta walka z Mikkelem Michelsenem. Myślę, iż popełnił drobny błąd, taki jak ja w którymś z poprzednich biegów. Zostawił mi trochę przestrzeni. Nie powinien tego robić w finale – przyznał po zawodach.
„Tor był świetny. Może taki powinniśmy przygotowywać?”
Zawodnik Stelmet Falubazu Zielona Góra przyznał, iż tego dnia tor był znakomity. Duńczyk po tym sukcesie stwierdził nawet, iż w tym sezonie nie przygotowano lepszej nawierzchni przy W69 i zasugerował, iż może warto spróbować takiego przygotowania na spotkania PGE Ekstraligi.
– Nawierzchnia była dzisiaj bardzo dobrze przygotowana. Moim zdaniem jest to najlepiej przygotowany tor w tym roku. Może powinniśmy to przełożyć na spotkania ligowe. Nie wiem, ale dzisiaj byłem dobrze spasowany – powiedział Leon Madsen.
Potem jednak przyznał, iż ten tor każdy doskonale zna. Przygotowanie nieco różniło się od ligowego, ale być może prawdą jest, iż znajomość zielonogórskiego owalu mogła być dla niego przewagą w finałowym biegu.
– Wszyscy od lat ścigają się tu w Zielonej Górze. Tor był dziś nieco inny niż podczas spotkań PGE Ekstraligi. Nie wiem, czy znajomość tego obiektu dała mi jakąś przewagę. Oczywiście znam ten tor, ścigam się tu na co dzień, ale nie wiem, czy dało mi to jakąś przewagę. Być może dzięki temu wygrałem ten finał – zakończył swoją wypowiedź po triumfie w 1. rundzie SEC.
Leon Madsen
















