Ogłoszenie walki o pas wagi półśredniej KSW pomiędzy Adrianem Bartosińskim a Madarsem Fleminasem wywołało w sieci prawdziwą burzę. Część kibiców nie kryła niezadowolenia z takiego zestawienia, jednak Łotysz nie zamierzał przejść obok tej krytyki obojętnie. W mocnych słowach odpowiedział fanom, jasno podkreślając, iż na mistrzowską szansę po prostu zapracował.
Decyzja federacji KSW o zestawieniu Bartosińskiego z Fleminasem była dla wielu zaskoczeniem. Brak medialnego „hajpu”, niewielka rozpoznawalność rywala mistrza i fakt, iż nie był on pierwszym wyborem kibiców, sprawiły, iż w mediach społecznościowych gwałtownie pojawiła się fala krytycznych komentarzy. Sam zainteresowany gwałtownie postanowił uciąć dyskusję.
Wszystkie walki KSW 116 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, iż pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.
| TYP | KURSY | BUKMACHER |
| Adrian Bartosiński wygra walkę | 1.15 | FORTUNA |
| Madars Fleminas wygra walkę | 5.50 | FORTUNA |
Madars Fleminas odpowiada krytykom przed walką o pas KSW
Madars Fleminas odniósł się do reakcji fanów za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. Jego wpis nie pozostawia wątpliwości co do tego, jak podchodzi do całej sytuacji i opinii kibiców.
– Dostałem walkę o pas na KSW, a ludzie płaczą w komentarzach. Mam trzy zwycięstwa z rzędu. Zasługuję na to. Więc morda w kubeł i dajcie sobie już spokój – napisał bez ogródek Fleminas.
Łotysz jasno daje do zrozumienia, iż nie zamierza przejmować się głosami krytyki. W jego ocenie argumenty sportowe są wystarczające, by uzasadnić mistrzowską szansę. Warto przy tym zaznaczyć, iż wspomniane przez zawodnika trzy zwycięstwa z rzędu to nie tylko pojedynki w MMA.
Fleminas w ostatnim czasie zanotował jedną wygraną w organizacji KSW oraz dwie kolejne w formule kickboxingu. To właśnie aktywność w sportach uderzanych pozwoliła mu utrzymać rytm startowy i budować formę, choćby gdy nie walczył regularnie w klatce MMA. Sam zawodnik wielokrotnie podkreślał, iż kickboxing jest dla niego naturalnym środowiskiem, a przenoszenie tych umiejętności do MMA daje mu sporą przewagę w stójce.
Dla kibiców, którzy krytykują to zestawienie, kluczowym argumentem jest jednak postać Adriana Bartosińskiego. Mistrz wagi półśredniej uchodzi za jednego z najbardziej dominujących czempionów w całej organizacji KSW. Jego agresywny styl, presja i wszechstronność sprawiają, iż wielu fanów liczyło na rywala o większym nazwisku lub dłuższej serii zwycięstw stricte w MMA.
Sam Łotysz nie ukrywa, iż presja i rola underdoga działają na niego motywująco. Zdaje sobie sprawę, iż w oczach większości kibiców to Bartosiński pozostaje zdecydowanym faworytem, jednak właśnie takie zestawienia często niosą za sobą największy potencjał na niespodziankę.
Dla Fleminasa walka o pas KSW to bez wątpienia największa szansa w karierze. Niezależnie od tego, jak zakończy się starcie z „Bartosem”, sam fakt otrzymania mistrzowskiego pojedynku stawia go w zupełnie innym miejscu sportowo i medialnie. Zwycięstwo w takim starciu całkowicie zmieniłoby układ sił w dywizji półśredniej.
Kibice nie mają wątpliwości, iż Adrian Bartosiński ma w tym wszystkim swój własny plan. Jak najszybciej zakończyć kontrakt z KSW i udać się do UFC.

3 godzin temu






![Rywal Jakuba Wikłacza o ponad 2 kg nad limitem. Co dalej z walką? [WIDEO]](https://mma.pl/media/uploads/2026/02/UFC-Vegas-wyniki-wazenia-wiklacz.webp)








